• rozwiń
    • WIG20 2064.12 -0.69%
    • WIG30 2365.71 -0.84%
    • WIG 55227.60 -0.73%
    • sWIG80 11570.82 -0.55%
    • mWIG40 3756.24 -0.97%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-16 17:15

Dostosuj

Kolejarze zeszli z torów

Kolejarze zeszli z torów
Foto: TVN24 Foto: Kolejarze blokują tory

Związkowcy z PKP Polskie Linie Kolejowe w Gdańsku, Włoszczowie i w okolicy Lublina zakończyli blokady torów w swoich miejscowościach. Kolejarze walczyli w ten sposób o podwyżki płac. Pociągi jeździły w tym czasie okrężnymi trasami.

Członek prezydium sekcji krajowej kolejarzy NSZZ "Solidarność" Stanisław Kokot powiedział, że zablokowanie torów było jedynym sposobem, by zarząd uznał racje strony społecznej - związkowcy żądają po 150 zł podwyżki, podczas gdy zarząd firmy jest gotowy zgodzić się najwyżej na 106 zł. Rzecznik spółki PKP Polskie Linie Kolejowe Krzysztof Łańcucki wyjaśnił, że w efekcie pracownicy otrzymywaliby także wyższe dodatki, wyliczane na podstawie pensji zasadniczej, jak dodatki za pracę w nocy itp. - W sumie podwyżki wyniosłyby ok. 180 zł na pracownika - dodał Łańcucki.

Gdańsk prawie bez zakłóceń

W Gdańsku blokada torów dalekobieżnych rozpoczęła się o godz. 11.30 i trwała do 13.20. Uczestniczyło w niej ok. 200 osób. W tym czasie przez Gdańsk powinno przejechać siedem pociągów. Z największym, ponad godzinnym opóźnieniem wyjechał z Gdańska pociąg do Krakowa. W większości opóźnienie wyniosło 20-30 minut. Dla części podróżnych zorganizowano zastępczą komunikację autobusową.

Blokady w Motyczu i Włoszczowie

Z kolei tory we Włoszczowie od godz. 11 do 12.40 blokowało około 70 związkowców. W tym czasie protest spowodował zatrzymanie siedmiu pociągów Intercity i InterRegio. Kolejarze przewidują, że tylko jeden z nich dotrze do celu z około 1,5-godzinnym opóźnieniem. Pozostałe powinny dojechać do stacji końcowych najwyżej o trzy kwadranse później niż przewiduje rozkład jazdy.

Ponad półtorej godziny trwała blokada torów w Motyczu pod Lublinem. Po godz. 13.30 protestujący zeszli z torów. Protest w ostatniej chwili został przeniesiony; kolejarze mieli blokować główny dworzec PKP w Lublinie, ale kierownictwo spółki zorganizowało dla pasażerów dojazd busami do Motycza, skąd miały być odprawiane pociągi odjeżdżające w kierunku Warszawy.

Z-ca dyrektora Zakładu Linii Kolejowych w Lublinie Lech Olszewski powiedział, że pociąg do Bydgoszczy będzie miał około 100 minut opóźnienia, a pociąg do Wrocławia - około 70 minut.

Miejsce zdarzenia w Zumi.pl

bgr/sk,iga/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane