• rozwiń
    • WIG20 2200.95 +0.54%
    • WIG30 2501.93 +0.53%
    • WIG 58144.64 +0.45%
    • sWIG80 11589.85 +0.23%
    • mWIG40 3798.73 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-13 17:15

Dostosuj

Kolega z pracy nie musi być Polakiem

Kolega z pracy nie musi być Polakiem
Foto: sxc.hu Foto: Nie boimy się obcokrajowcó w pracy

Mimo kryzysu nie boimy się, że imigranci odbiorą nam posady. Za otwarciem rynku pracy dla obcokrajowców jest aż 80 proc. badanych - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej".

Z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że o pozwolenie na legalną pracę w pierwszej połowie 2009 r. wystąpiło nieco ponad 120 tys. osób zza wschodniej granicy. Ilu pracuje na czarno, nie wiadomo. – Mamy sygnały, że osobom ubiegającym się u nas o status uchodźcy trudno znaleźć legalne zajęcie – mówi Ewa Piechota, rzeczniczka Urzędu ds. Cudzoziemców.

Po europejsku

Tymczasem okazuje się, że gdyby to Polacy mogli decydować o dostępie pracy, to pracę w Polsce dostałby każdy, kto się do niej nadaje. Pełnego otwarcia rynku pracy nie chciałoby tylko 15 proc. respondentów. 40 proc. - mając wybór - wolałoby wprawdzie mieć szefa Polaka, ale ponad połowa uczestników sondażu deklaruje, że narodowość przełożonego nie ma dla nich znaczenia. Podobnie blisko połowa badanych nie zwraca uwagi na to, czy firma, z której usług korzysta, ma polskiego czy zagranicznego właściciela. Polskość firmy jest ważna dla 27 proc.

Z badań wynika, że stajemy się otwarci. Chcemy, by nas postrzegano jak Europejczyków. Bo dla większości Polaków Europa jest pozytywną grupą odniesienia

gajos o sondażu

- Z badań wynika, że stajemy się otwarci. Chcemy, by nas postrzegano jak Europejczyków. Bo dla większości Polaków Europa jest pozytywną grupą odniesienia. Osoby z wyższym wykształceniem, zajmujący wyższe stanowiska, czują silny związek z Europą - komentuje wynik badania dr Leszek Gajos socjolog z Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Rzeszowie. Dodaje jednak, że jest też znaczny odsetek Polaków, którzy czują się sfrustrowani, bo nie są pełnymi beneficjentami wspólnej Europy. - Nie znają języków, mają małe dochody, dlatego czują się trochę obywatelami drugiej kategorii - mówi Gajos.


Badania przeprowadzono w ramach projektu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową i „Rz”.

kaw/mkg//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane