• rozwiń
    • WIG20 2108.05 +0.10%
    • WIG30 2410.09 +0.04%
    • WIG 56118.92 -0.01%
    • sWIG80 11591.88 -0.39%
    • mWIG40 3756.04 -0.24%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Kochamy jednorękich bandytów

Kochamy jednorękich bandytów
Foto: sxc.hu Foto: W pierwszym półroczu na hazard wydaliśmy 9,8 mld zł

Hazard. To branża, która jako jedna z nielicznych opiera się kryzysowi. W pierwszym półroczu jej przychody wzrosły o ok. 18 proc. w porównaniu z sytuacją sprzed roku i wyniosły 9,8 mld zł - pisze "Rzeczpospolita". Ale znacznie więcej niż na kupony Totolotka wydajemy na jednorękich bandytów.

To po części zasługa wysokich kumulacji w Totolotku, takich jak wtorkowa, gdy do wygrania było 40 mln zł. Wizja ogromnych wygranych sprawia, że gracze kupują siedem, osiem razy więcej kuponów niż wtedy, gdy kumulacji nie ma. Liczba kuponów wzrasta wówczas do 8–9 mln.

Nawet więc jeśli w czasie recesji Polacy zaciskają pasa, to na pewno trudno przychodzi im zrezygnować z drobnych przyjemności lub – jak kto woli – uzależnień.

Nasz skłonność do hazardu pomaga również budżetowi w trudnych czasach. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że przychody z gier losowych, czyli m.in. z popularnego Dużego Lotka, w pierwszym półroczu sięgnęły 1,45 mld zł.

Spotkanie z jednorękim

Jednak naprawdę duże kwoty Polacy zostawiają w punktach i salonach z automatami do gier. W pierwszym półroczu 2009 roku w przypadku punktów była to kwota ponad 4,37 mld zł. Z kolei salony przyniosły ich właścicielom kolejne 1,35 mld zł przychodów. Wciąż też szybko rośnie liczba automatów, czyli tak zwanych jednorękich bandytów. – Dynamika wzrostu nie jest już tak wielka jak jeszcze rok, dwa lata temu. Wciąż jednak jest to bardzo duży przyrost – mówi "Rzeczpospolitej" Witold Lisicki z Ministerstwa Finansów.

U bukmacherów na zakłady wzajemne, czyli obstawiające wyniki meczów lub konnych gonitw, przez sześć miesięcy br. wydaliśmy 450 mln zł.

Black Jack mniej popularny

Niewielki wzrost obrotów zanotowały w pierwszym półroczu kasyna. Było to około 650 mln złotych. Witold Lisicki podkreśla jednak, że samych kasyn jest w Polsce stosunkowo niewiele, bo zaledwie 26.

Dobrze przyjęła się też na naszym gruncie gra w popularne w Ameryce bingo. Przez pierwsze pół roku przychody z tego tytułu wyniosły aż 1,8 mln zł.

Przychody z gier i zakładów wzajemnych rosną systematycznie już od kilku lat. Na koniec ub.r. wyniosły ponad 17,1 mld złotych. Rok wcześniej było to ponad 11,9 mld złotych, a jeszcze w 2006 r. – 8,1 mld złotych.

ram/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane