• rozwiń
    • WIG20 2226.85 -0.31%
    • WIG30 2526.01 -0.22%
    • WIG 58749.51 0.00%
    • sWIG80 11611.77 +0.35%
    • mWIG40 3769.90 +0.61%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:22

Dostosuj

Knockdown w walce o "Tigera"

Knockdown w walce o "Tigera"
Foto: TVN24 Foto: Michalczewski na razie wygrywa

To jeszcze nie knockout, ale już knockdown w walce o napój energetyczny "Tiger". Sąd Apelacyjny w Krakowie ostatecznie oddalił zażalenie firmy FoodCare, co oznacza, że do czasu zakończenia procesu ma ona zakaz sprzedaży i reklamy napoju. Jedynym producentem "Tigera" pozostaje zatem Maspex Wadowice.

- Jest to pierwsza prawomocna decyzja Sądu w tej sprawie i olbrzymi krok w walce o moje prawa. Już na tym etapie postępowania sąd uznał twierdzenia przeciwko Foodcare za uprawdopodobnione, co dla nas jest niezwykle ważne. Od tej decyzji sądu spółce FoodCare nie przysługuje żaden środek odwoławczy. Na tym etapie postępowania to prawdziwe zwycięstwo - najwięcej, co mogliśmy osiągnąć, osiągnęliśmy - komentuje w przesłanym nam oświadczenie współtwórca marki "Tiger", były bokserski mistrz Dariusz "Tiger" Michalczewski.

- Wydana decyzja stwarza przejrzystą sytuację na rynku, na którym pozostaje tylko jeden, oryginalny "Tiger" - dodaje rzeczniczka Maspexu Dorota Liszka.

Energetyczny spór

Spór o "Tigera" trwa od kilku miesięcy. Jeszcze do niedawna napój produkowała spółka FoodCare, z którą współpracował Michalczewski. W listopadzie 2010 r. fundacja Michalczewskiego "Równe Szanse" wypowiedziała jednak firmie umowę na produkcję i dystrybucję napoju. Jak tłumaczył sam bokser, zdecydował się na taki ruch, ponieważ od drugiego kwartału 2010 r. FoodCare przestała płacić mu umowę licencyjną.

Jednocześnie fundacja "Równe Szanse" podpisała umowę na produkcję i sprzedaż napoju z nową firmą - Maspex Wadowice. Problem jednak w tym, że FoodCare nie zamierzał zaprzestać produkcji "Tigera". Wiesław Włodarski, właściciel firmy argumentował, że to FoodCare ma prawo do "Tigera", ponieważ zainwestował w rozwój tej marki ok. 300 mln zł.

Raz mogą, raz nie

Do akcji musiał wkroczyć sąd, który w grudniu najpierw zakazał FoodCare produkcji i sprzedaży "Tigera", ale po apelacji zmienił swoją decyzję. W rezultacie przez pewien czas na rynku istniały dwa napoje o nazwie "Tiger", produkowane przez dwie różne firmy.

Zarówno Maspex, jak i FoodCare nie zamierzały jednak składać broni i sprawa znów trafiła do sądu (a właściwie do sądów - w Krakowie i Gdańsku). Na początku stycznia sąd w Gdańsku wydał zabezpieczenie powództwa dla Maspeksu, a sąd w Krakowie podobne postanowienie wydał dla FoodCare. W tym momencie żadna z firm nie mogła produkować i sprzedawać napoju. Zarówno Maspex, jak i Foodcar złożyły jednak skargę na te decyzje i pod koniec stycznia sądy tymczasowo ponownie zezwoliły obu spółkom na produkcję "Tigera".

Pod koniec lutego Sąd Okręgowy w Gdańsku ponownie zakazał jednak FoodCare produkcji, sprzedaży i promocji "Tigera" do czasu prawomocnego zakończenia postępowania sądowego. Teraz taką samą decyzję podjął sąd w Krakowie.

Według ostatnich danych FoodCare, w październiku 2010 r. produkowany przez nią "Tiger" był liderem na rynku napojów energetycznych. Jego szacunkowy udział wartościowy wynosił ponad 30 proc., a ilościowy - ok. 30 proc. Z tych samych badań wynika, że największy konkurent miał odpowiednio: 20 proc. i ok. 7 proc.

bgr/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane