• rozwiń
    • WIG20 2199.80 -0.81%
    • WIG30 2500.26 -0.79%
    • WIG 58058.17 -0.80%
    • sWIG80 11580.09 -0.14%
    • mWIG40 3783.03 -0.99%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:14

Dostosuj

Kierowcom puszczają nerwy

Kierowcom puszczają nerwy
Foto: TVN24 Foto: - Żadne ricowskie auto stąd nie wyjedzie - zapowiedzieli.

Niecenzuralne słowa, gwałtowne czyny - kierowcom bankrutującej firmy przewozowej Rico puszczają nerwy. Po południu doszło do przepychanek między nimi a jedną z pracownic firmy, której zabrali kluczyki od samochodu i zablokowali wyjazd poza siedzibę Rico.

- Pani jest k...a z tej firmy, który mi nie płaci pieniędzy - krzyczał do kobiety jeden z mężczyzn.

- Jeśli ten samochód jest służbowy, to stąd nie wyjedzie. Żadne ricowskie auto stąd nie wyjedzie - gorączkowali się inni i zabrali kluczyki do auta pracownicy chcącej odjechać spod polkowickiej bazy firmy. - Niech pani udowodni, że to jest prywatny samochód, wtedy go stąd wypuścili - żądali przeszukując auto.

Kierowcy zagrozili, że nie wypuszczą nikogo z terenu bazy, póki na ich konta nie zostaną przelane pieniądze. Do sprzeczek dochodzi juz także między samymi kierowcami.

- Zapłacili ci? Co dziś jadłeś? Obiad? A ja, k...a, konserwę! - złościł się jeden z kierowców na swojego kolegę, który próbował przekonywać do wypuszczenia kobiety.

Upadła czy nie?

W Polkowicach na lokalnych drogach i drogach dojazdowych do firmy i parkingach stoi już co najmniej kilkadziesiąt tirów. Kierowcy nie chcą ich zwrócić, dopóki nie dostaną zaległych pensji. Mówią, że są już "mocno zniecierpliwieni oczekiwaniem na kogoś z firmy" i chcą zablokować krajową drogę nr 3. Od poniedziałku czekają oni na przedstawicieli firmy, aby zdać auta i dokumenty. Kierowcy domagają się także wypłaty zaległych pensji za styczeń i luty. Wielu z nich przebywa poza granicami kraju bez środków na powrót, bo konta spółki jest puste.

Tymczasem dwa główne banki finansujące niemieckiego przewoźnika RiCo GmbH podjęły decyzję o zgłoszeniu wniosku o upadłość tej firmy. Podobny wniosek zapowiedziała dyrekcja polskiego oddziału spółki.

Przedstawiciel niemieckiej firmy twierdzi, że spółka jeszcze nie ogłosiła upadłości. Stara się znaleźć wyjście z sytuacji i prosi o kilka dni cierpliwości i zapewnia, że polscy kierowcy dostaną należne im pieniądze.

mkg/ la

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane