• rozwiń

Kielce: komunikacja wciąż strajkuje

W Kielcach strajkujący od dwóch tygodni kierowcy MPK pikietowali we wtorek przez półtorej godziny pod siedzibą ZTM pod hasłem: „Zakład Transportu Miejskiego mordercą Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji”, .

Uczestnicy protestu zamanifestowali swoją obecność w centrum miasta ogłuszającym wyciem syren i wybuchami petard.

Lider „Solidarności” w MPK Bogdan Latosiński przekonywał zgromadzonych wokół kierowców kilkudziesięciu mieszkańców miasta, że ZTM to niepotrzebna w Kielcach instytucja, która niefachowo układa rozkłady jazdy autobusów i dlatego jest odpowiedzialna za ich niepunktualne kursowanie.

- ZTM kosztuje miasto rocznie 3,5 mln zł. Za te pieniądze można by co roku wymieniać siedem autobusów wysłużonych na nowe – mówił związkowiec.


Z powodu strajku kierowców MPK, miasto - reprezentowane przez ZTM - zerwało z tą firmą umowę o świadczeniu usług przewozowych w Kielcach. Umowa dopuszczała co najwyżej 24-godzinną przerwę w komunikacji. Od 19 sierpnia funkcjonuje w Kielcach publiczny transport zastępczy, ale jak dowodziły filmy nadesłane portalowi tvn24.pl przez internautów - nie działa on wystarczająco sprawnie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane