• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Kiedy na emeryturę? Boni: Porozmawiajmy...

Kiedy na emeryturę? Boni: Porozmawiajmy...
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: Kiedy na emeryturę?

- Polacy na emeryturę powinni przechodzić dopiero w wieku 67 lat - powiedział w TVN CNBC Biznes szef doradców premiera Michał Boni i wezwał do dyskusji na ten temat. Podobnie myślą eksperci, wskazując na słaniający się na nogach system emerytalny. Pomysł ma jednak wielu przeciwników.

- W Niemczech te 67 lat wspólne dla mężczyzn i kobiet będzie po 2020 roku - przypomniał w TVN CNBC Biznes Michał Boni. Według niego w Polsce sytuacja demograficzna wymaga podobnego ruchu. I choć doradca premiera prosi, by nie wkładać mu w usta, że chce zmusić Polaków do dłużej pracy, to namawia do społecznej dyskusji na ten temat.

Nie ma rady? Do pracy?

W ministerstwie pracy nie trwają prace w tej chwili nad wydłużeniem wieku emerytalnego Polaków. Minister Boni przedstawia jakieś marzenia w długim okresie czasu, ja natomiast musze interweniować teraz i tu

fedak o wieku

Bardziej zdecydowana jest minister pracy Jolanta Fedak, której resort pracuje już nad odpowiednimi przepisami. - W ministerstwie pracy nie trwają prace w tej chwili nad wydłużeniem wieku emerytalnego Polaków. Minister Boni przedstawia jakieś marzenia w długim okresie czasu, ja natomiast musze interweniować teraz i tu - mówi minister pracy.

Dla Jolanty Fedak najważniejsze dziś jest namówienie Polaków, by na emerytury nie przechodzili przedwcześnie. Czyli przed 60 rokiem życia w przypadku kobiet i 65. - w przypadku mężczyzn.

Według Adama Ambrozika, eksperta Konfederacji Pracodawców Polskich. wydłużanie wieku emerytalnego jest nieuniknione i prędzej czy później nas to czeka. Także zdaniem Jeremiego Mordasewicza eksperta PKPP Lewiatan jest to konieczne i im szybciej nastąpi, tym lepiej. - Jeżeli system nie ma zbankrutować, a jednocześnie my mamy mieć odpowiednio wysokie emerytury, to musimy dłużej pracować - przekonuje Mordasewicz.

Statystyki przeciwko emeryturze

A dane na ten temat rzeczywiście wyglądają niepokojąco. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku na jednego emeryta przypadało pięć pracujących osób. Dziś są to juz tylko trzy osoby. A za dwadzieścia lat już co trzeci dorosły Polak będzie emerytem, a pracować na niego będą dwaj pozostali.

Tendencja jest jasna: coraz więcej osób będzie pobierać emerytury - a coraz mniej zarabiać na nie. - Jeżeli spojrzymy na to, że FUS notuje permanentny deficyt, to świadczy o tym, że zbyt dużo osób pobiera świadczenia, czyli zbyt szybko odchodzimy z rynku pracy - mówi Wiktor Wojciechowski z Forum Obywatelskiego Rozwoju

Fundusz Ubezpieczeń Społecznych to specjalny fundusz, z którego ZUS wypłaca emerytury. W przyszłości znaczną część ciężaru wypłat świadczeń z barków ZUS-u zdjąć mają otwarte fundusze emerytalne.

"Niech każdy idzie, kiedy chce"

Każdy powinien decydować sam, kiedy chce przejść na emeryturę

strębski o emeryturach

Nie do wszystkich jednak trafiają argumenty rządu i ekspertów. Przeciwni wydłużeniu wieku emerytalnego są przede wszystkim związkowcy.

- Każdy powinien decydować sam, kiedy chce przejść na emeryturę - mówi krótko Andrzej Strębski, ekspert OPZZ.

Związkowcy proponują, żeby na emeryturę mógł przejść każdy mężczyzna, bez względu na wiek, który przepracował 40 lat. W przypadku kobiet staż pracy miałby wynieść 35 lat. OPZZ przygotowało nawet projekt wprowadzającej te zasady ustawy. Trwają właśnie jej konsultacje.

mkg/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane