• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

KE gotowa do konsultacji gazowych z Rosją i Ukrainą w każdej chwili

KE gotowa do konsultacji gazowych z Rosją i Ukrainą w każdej chwili
Foto: Gazprom Foto: Ukraina domaga się respektowania przez Gazprom ceny za gaz uzgodnionej pod koniec 2013 roku, czyli 268 dolarów za tysiąc metrów sześciennych

Komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger jest gotowy w każdej chwili do przeprowadzenia trójstronnego spotkania z Rosją i Ukrainą w sprawie dostaw i tranzytu rosyjskiego gazu - poinformowała w piątek rzeczniczka komisarza Sabine Berger.

W czwartek prezydent Władimir Putin w drugim liście do 18 krajów europejskich napisał, że Rosja jest wciąż otwarta na konsultacje w sprawie dostaw gazu na Ukrainę i do państw UE, ale dotąd nie otrzymała konkretnej propozycji dotyczącej uregulowania ukraińskiego długu za gaz. Putin zapowiedział, że w tej sytuacji od czerwca dostawy gazu na Ukrainę będą ograniczone do ilości opłaconych z góry.

Spotkanie trójstronne

"Komisarz Oettinger spotka się z rosyjskim ministrem energetyki (Aleksandrem) Nowakiem w poniedziałek (w Berlinie). Jest on gotowy do przeprowadzenia trójstronnego spotkania w każdej chwili. Obecnie przygotowywany jest grunt pod drugie spotkanie trójstronne, po którym - jeśli będzie taka potrzeba - nastąpi trzecie spotkanie przed końcem maja" - napisała Berger w informacji przesłanej PAP.

Pierwsze trójstronne konsultacje gazowe po kwietniowym liście Putina odbyły się 2 maja w Warszawie. Wzięli w nich udział komisarz Oettinger i ministrowie energetyki z Ukrainy i Rosji. Tamto spotkanie nie przyniosło porozumienia, uzyskano jedynie gwarancję przesyłu gazu do końca maja.

Postęp w negocjacjach

Oettinger powiedział w czwartek, że nie ma powodu do niepokoju, a ton listu Putina oznacza, że jest pewien postęp w negocjacjach, które będą kontynuowane. Z kolei premier Donald Tusk ocenił, że list rosyjskiego prezydenta jest przykładem politycznego cynizmu. Dodał, że każdego dnia jest świadkiem presji wywieranej przez Rosję, która chce, żeby pomoc instytucji zachodnich dla Ukrainy trafiła bezpośrednio do Gazpromu na spłatę zadłużenia Ukrainy za dostawy gazu.

List Putina został skierowany do przywódców 18 krajów europejskich, które importują rosyjski gaz przez terytorium Ukrainy: Austrii, Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Czech, Chorwacji, Francji, Niemiec, Grecji, Węgier, Włoch, Macedonii, Mołdawii, Polski, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii i Turcji.

Putin ostrzega

W pierwszym liście do przywódców z początku kwietnia Putin ostrzegał, że narastający dług Ukrainy za gaz może w ostateczności spowodować zakłócenia w tranzycie surowca do UE. W drugim liście Putin wskazał, że sytuacja z płatnościami za rosyjski gaz tylko się pogorszyła i Gazprom nie otrzymał ostatnio żadnej płatności za gaz dostarczony Ukrainie, a dług tego kraju wzrósł do ok. 3,5 mld dolarów.

Rosja żąda od Ukrainy spłacenia tego długu, ale Kijów się temu sprzeciwia argumentując, że z przyczyn politycznych narzucono mu zawyżone ceny gazu.

Podwyżka dla Ukrainy

Ukraina domaga się respektowania przez Gazprom ceny za gaz uzgodnionej pod koniec 2013 roku, gdy u władzy w Kijowie był prezydent Wiktor Janukowycz, czyli 268 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Od kwietnia Gazprom podniósł cenę gazu dla Ukrainy do 485 dolarów za tysiąc metrów sześciennych.

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew dopuścił w środę możliwość renegocjacji cen gazu, jeśli strona ukraińska przynajmniej częściowo ureguluje należności za już otrzymane dostawy.

W czwartek cytowany przez agencję Reutera ukraiński wiceminister energetyki Ihor Didenko powiedział, że jeśli zostanie ustalona cena 268,5 dolara za tysiąc metrów sześciennych, ukraiński Naftohaz jest gotów zapłacić przed końcem maja kwotę ok. 4 mld dolarów.

Co z unią energetyczną?

Równolegle przywódcy państw Unii Europejskiej starają się zapewnić bezpieczeństwo energetyczne krajom wspólnoty. Pod uwagę brany jest pomysł premiera Polski Donalda Tuska, który zaproponował stworzenie tzw. unii energetycznej, w ramach której kraje UE m.in. wspólnie kupowałyby surowce, co w efekcie miałoby obniżyć ich ceny.

W  "Frankfurter Allgemeine Zeitung" stwierdził, że Oettinger odrzuca polski pomysł unii energetycznej. - Nie zgodzę się na wyznaczoną politycznie jednolitą cenę - powiedział Oettinger cytowany przez gazetę. - Dla UE gaz jest towarem, a nie polityczną bronią - zaznaczył unijny komisarz.

Kilka godzin później komisarz ds. energii UE wysłał sprostowanie, w którym podkreślił, że w dużej mierze zgadza się z koncepcją unii energetycznej zaprezentowanym przez Tuska. Zaznaczył jednak, że propozycję należy jeszcze przeanalizować, biorąc pod uwagę odpowiednie aspekty prawne i "uznając oczywiście fakt, że gaz powinien być kupowany i sprzedawany w wolnorynkowym procesie".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane