• rozwiń
    • WIG20 2231.15 -0.79%
    • WIG30 2528.00 -0.83%
    • WIG 58749.99 -0.66%
    • sWIG80 11549.44 -0.35%
    • mWIG40 3749.21 -0.82%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:21

Dostosuj

"Każdy statek przynosił stratę"

"Każdy statek przynosił stratę"
Foto: TVN24 Foto: Aleksander Grad przedstawił dziś w Sejmie Białą Księgę win poprzedników

- Przygotowałem "Białą Księgę" nie po to, żeby komuś zrobić na złość - mówi w TVN24 minister skarbu, Aleksander Grad. - Powstała po to, aby pokazać w oparciu o fakty i dokumenty, jak stocznia była zarządzana, jak brakowało decyzji prywatyzacyjnych i restrukturyzacyjnych, i dlaczego dziś Stocznia Gdyńska ma 2 miliardy długów, a Szczecińska - miliard.

- My wyhamowaliśmy zadłużenia - oznajmił Aleksander Grad w Faktach po Faktach. - My przygotowaliśmy programy restrukturyzacyjne i prywatyzacyjne, a dziś mamy inwestorów, z którymi finalizujemy negocjacje - powiedział minister skarbu.

Zdaniem ministra, decyzje co do losów stoczni odkładano tak długo, aż nastąpiła zmiana rządów. - I my dzisiaj mamy z tym problem - podkreślił Grad.

- Przez ostatnie lata to urzędnicy [ministerialni - red.] pisali projekty dla Komisji Europejskiej, a nie inwestorzy. I dlatego Komisja ich nie przyjmowała. Teraz to inwestorzy przygotowują program restrukturyzacji - mamy nadzieję, że zostaną przyjęte - przewiduje Grad.

Aleksander Grad potwierdził, że inwestorami zainteresowanymi zakupem stoczni są ISD Polska, Mostostal Chojnice, wspierany przez firmę Ulstein.

- Pomocy publicznej udzielono stoczniom za dużo. Teraz powstał dylemat: czy prywatyzować i już nie dokładać, czy ogłosić upadłość. To jest dramatyczny wybór. Podatnicy muszą teraz dopłacić do stoczni i dlatego właśnie przygotowałem Białą Księgę - chcę pokazać, dlaczego każdy statek, który wypływał ze stoczni, przynosił stratę kilkunastu milionów dolarów - podsumował Grad.

Co zawiera Biała Księga

Minister Grad zaprezentował w czwartek w parlamencie "Białą Księgę prywatyzacji polskich stoczni". Według zawartych w niej wywodów, to poprzednie rządy, zwłaszcza rząd Jarosława Kaczyńskiego, są odpowiedzialne za doprowadzenie do obecnej bardzo trudnej sytuacji polskich stoczni. Wieczorem jej zasadnicze zarzuty opublikowało biuro prasowe resortu skarbu:

  • rząd Jarosława Kaczyńskiego nie wykorzystał prawa do wystąpienia do UE o objęcie Stoczni środkami ochronnymi, dzięki czemu nie podlegałyby one przez uzgodniony okres ograniczeniom pomocy publicznej. Dałoby to czas na ich restrukturyzację.
  • dodatkowo, rządy PiS zaakceptowały niekorzystne rozwiązania proponowane przez Komisję bez próby ich negocjacji i wykazały się ponadto niekonsekwencją i opieszałością przy prowadzeniu procesu prywatyzacji i restrukturyzacji stoczni.
  • wcześniej rząd Leszka Millera nie włączył do pakietu negocjacyjnego związanego z traktatem akcesyjnym Polski z Unią Europejską ustanowienia tzw. okresu przejściowego dla dostosowania polskiego przemysłu stoczniowego do reguł wspólnego rynku. Komisja Europejska wszczęła wprawdzie wtedy procedurę wyjaśniającą, ale pomoc publiczna była w kolejnych latach w dalszym ciągu udzielana w różnych formach - pomimo iż było to niezgodne z unijnymi zasadami.
  • rząd Marka Belki przyjął tuż przed swym ustąpieniem w październiku 2005 r. program działań wobec sektora stoczniowego zakładający konsolidację stoczni. Rząd K. Marcinkiewicza odstąpił od koncepcji poprzedników, nie przeprowadzając analizy skutków takiego działania i 22 lutego 2006 r. zobowiązał się do przedstawienia na początku kwietnia 2006 r. nowej strategii dla sektora. Termin ten z niezrozumiałych powodów został znacznie przekroczony – rząd J. Kaczyńskiego przyjął i przekazał Komisji Europejskiej "Strategię dla sektora stoczniowego w Polsce w latach 2006-2010" 31 sierpnia, a więc z pięciomiesięcznym opóźnieniem.
  • dodatkowo rząd J. Kaczyńskiego zignorował oraz zataił przed opinią publiczną i rządem D. Tuska ofertę inwestora na zakup trzech stoczni.
  • rząd Jarosława Kaczyńskiego z przyczyn politycznych i wbrew logice ekonomicznej i sprzeciwowi Komisji Europejskiej wydzielił Stocznię Gdańską z Grupy Stoczni Gdynia.
  • wszystkie poprzednie rządy tolerowały niegospodarność zarządów stoczni. Poprzedni Ministrowie Skarbu Państwa odpowiedzialni za nadzór właścicielski nie przeciwdziałali doprowadzeniu do ponoszenia przez Stocznie wielomilionowych strat z tytułu nierentownych kontraktów i zaniechali pociągnięcia do odpowiedzialności winnych - informuje komunikat Ministerstwa Skarbu Państwa.
lad/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane