• rozwiń
    • WIG20 2345.84 -0.02%
    • WIG30 2699.53 -0.03%
    • WIG 60683.38 -0.04%
    • sWIG80 11941.28 -0.29%
    • mWIG40 4275.40 -0.12%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Jolanta Pieńkowska poprowadzi "Świat". W poniedziałek gościem prezydent Komorowski

Gościem TVN24 była Jolanta Pieńkowska Odtwórz: Gościem TVN24 była Jolanta Pieńkowska
Foto: TVN/Cezary Piwowarski | Video: tvn24 Foto: Jolanta Pieńkowska gospodynią programu "Świat" w TVN24 Biznes i Świat | Video: Gościem TVN24 była Jolanta Pieńkowska

- Chciałabym rozmawiać z ludźmi, którzy odpowiedzialnie powiedzą mi "nic nam nie grozi" lub "rzeczywiście nie wiadomo jak to się potoczy, bo Putin jest nieprzewidywalny" - mówiła w programie "Wstajesz i weekend" w TVN24 Jolanta Pieńkowska, która już od poniedziałku będzie gospodynią programu "Świat" w TVN24 Biznes i Świat. O 21.00 gościem Jolanty Pieńkowskiej będzie prezydent Bronisław Komorowski.

Dziennikarka podkreśliła, że w dzisiejszym świecie dzieje się tak dużo rzeczy, że warto je uporządkować i wyjaśnić.

- My dziennikarze mówimy, że jak wszystko jest spokojnie i nic się nie dzieje, to z naszego punktu widzenia jest źle. Ja widząc relację specjalnego wysłannika TVN24 na Ukrainę Wojciecha Bojanowskiego, którego podziwiam, bo nie wyobrażam sobie, jak można być w tym miejscu, widzę, że

program "Świat" ma mnóstwo rzeczy do przekazania. Bo Ukraina, Rosja, szczyt NATO, pierwsze wystąpienie polskiego prezydenta w Bundestagu, całe południe - Syria, kolejne egzekucje amerykańskich dziennikarzy. Wiem, że to brzmi źle, ale z mojego punktu widzenia to fantastycznie, że tyle się dzieje - powiedziała Jolanta Pieńkowska.

Świat coraz bliżej

Dziennikarka dodała, że dziś Polaków coraz bardziej interesują wydarzenia na świecie. Kiedyś bardziej skupialiśmy się na własnym "podwórku". - Może przyzwyczailiśmy się do tego, że od naszych polityków niespecjalnie czegoś nowego możemy dowiedzieć. Pamiętam jak zaczynałam swoją pracę w "Wiadomościach" na początku lat 90. Mieliśmy takie poczucie, że budujemy nową Polskę. Nie ma internetu, dostępu do komputerów i tak naprawę to, co my powiemy w "Wiadomościach" będzie powszechną wiedzą w Polsce - mówiła Pieńkowska.

I przypomniała: - Wtedy istotne było dla nas to, co powie premier Bielecki, premier Suchocka czy wcześniej premier Mazowiecki. Potem, z latami ta polska polityka stała sie bardzo powszechna. Politycy stali się bardziej przewidywalni. Wydaje mi się, że przez jakiś czas nas kompletnie nie interesowało to, co dzieje się za granicą. Że newsy zagraniczne były marginalizowane.

Nagle żyjemy w takim ciągłym poczuciu zagrożenia i nie wiemy, co nas czeka. Chciałabym porozmawiać z ludźmi, którzy odpowiedzialnie mi powiedzą - "nic nam nie grozi" lub "rzeczywiście nie wiadomo jak to się potoczy, bo Putin jest nieprzewidywalny"

Jolanta Pieńkowska

- Nagle żyjemy w takim ciągłym poczuciu zagrożenia i nie wiemy, co nas czeka. Chciałabym porozmawiać z ludźmi, którzy odpowiedzialnie mi powiedzą - "nic nam nie grozi" lub "rzeczywiście nie wiadomo jak to się potoczy, bo Putin jest nieprzewidywalny".

Nauka z historii

Czy patrząc na zakończony właśnie szczyt NATO w Walii można powiedzieć, że historia czegoś nas nauczyła?

- Moim ukochanym prezydentem USA był Ronald Reagan. To był pierwszy człowiek, który z naszego punktu widzenia nie uwierzył Rosjanom. On dzięki swoim znakomitym doradcom uświadomił sobie, że to nie jest tak, że jak przewodniczący partii w Związku Radzieckim mówią coś, to to nie jest tak jak w Ameryce, że jeśli mówię, że coś zrobię, to dotrzymam słowa. On był pierwszym który powiedział - "nie, panowie mnie zwyczajnie okłamują". Ja miałam takie wrażenie, że przywódcy Europy Zachodniej i moim zdaniem słaby amerykański prezydent Barack Obama tak dokładnie przytakują, że "ok", "super", będzie zawieszenie broni i rozejm - podkreśliła dziennikarka.

- Miała wrażenie, że to był pierwszy szczyt, który pokazał, że tak nie jest. To co dla mnie znamienne to to, że kanclerz Niemiec Angela Merkel po raz pierwszy dość mocno powiedziała "dość". Ona była tą, która mówiła - szukajmy rozwiązań, miękkie sankcje. Takie rzeczy nie mogą mieć miejsca - dodała.

Jolanta Pieńkowska podkreśliła, że ma ochotę zapytać swojego poniedziałkowego goście, "który uczestniczył w tym szczycie, czy Berlinowi bliżej dziś do Warszawy, czy do Moskwy". - Jestem bardzo ciekawa, co w czasie obrad szczytu mówiła Angela Merkel - zaznaczyła dziennikarka. - Prezydent Bronisław Komorowski będzie jutro moim gościem - poinformowała.

Nowa prowadząca

Jolanta Pieńkowska od 1990 roku prowadziła główne wydanie "Wiadomości". W tej roli widzowie mogli ją oglądać na ekranach swoich telewizorów przez 14 lat.

Jolanta Pieńkowska zasłynęła także z ostrych wywiadów politycznych w radiowej "Trójce", gdzie prowadziła "Salon polityczny Trójki". W radiowym studiu dziennikarka rozmawiała z najważniejszymi osobami w Polsce.

W kwietniu 2006 roku Jolanta Pieńkowska dołączyła do zespołu "Dzień Dobry TVN". Wraz z Robertem Kantereitem, a wcześniej Magdą Mołek i Wojciechem Jagielskim prowadziła program "Dzień Dobry TVN". Z widzami programu pożegnała się z końcem sierpnia.



Program "Świat" to flagowy program telewizji TVN24 Biznes i Świat. Od poniedziałku do piątku o godz. 21.00 Jolanta Pieńkowska i Bartosz Węglarczyk wraz z gośćmi podsumowują najważniejsze wydarzenia międzynarodowe. Zapytają, co z nich wynika i jaki mogą mieć wpływ na Polskę i Polaków.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane