• rozwiń
    • WIG20 2229.92 -0.18%
    • WIG30 2531.47 0.00%
    • WIG 58851.05 +0.17%
    • sWIG80 11605.03 +0.29%
    • mWIG40 3797.96 +1.36%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Jeździć na światłach czy bez?

Jeździć na światłach czy bez?
Foto: TVN24 Foto: azda na światłach nie przez cały rok?

Obowiązek jazdy na włączonych światłach mijania zostanie zniesiony? Taki pomysł lansuje poseł PO Jarosław Pięta. - Liczba wypadków nie spada, a koszty podróży rosną - tłumaczył w TVN24 polityk. Proponuje, żeby jazda ze światłami znów była obowiązkowa tylko od października do marca.

- Statystyki obnażają bezsens tego przepisu - wyjasniał w TVN24 poseł Pięta. - Liczba wypadków nie zmniejszyła się, a przez włączone cały rok światła auta palą więcej benzyny, w konsekwencji czego do atmosfery przenika dodatkowo pół miliona ton dwutlenku węgla - tłumaczył.

Jego zdaniem, jazda na światłach także w słoneczne, świetliste dni, mija się z celem, a często nawet utrudnia jazdę. Podkreślił, że nawet Komisja Europejska w tej sprawie ma daleko posunięte wątpliwości i wcale nie obliguje już krajów członkowskich do wprowadzenia tego przepisu. - Wcześniej sugerowano, że jazda na włączonych może doprowadzić do spadku wypadków o 20 procent. Dziś wiadomo, że liczba wypadków w ostatnim roku wzrosła - mówił Pięta.

Zaznaczył, że sam przepisów przestrzega. - Ale proponuję, tak jak napisał do mnie jeden z wyborców: włącz najpierw myślenie, potem światła - powiedział poseł Pieta.

Minister jest "za"

Pomysł posła popiera minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Chce jednak dokładniej przyjrzeć się sprawie. Jak mówił w TVN CNBC Biznes, nie chodzi tylko o względy ekonomiczne i ekologiczne. - Jako kierowca od wielu lat jeździłem na światłach. Byłem przekonany, że to czyni mój pojazd bardziej widoczny. Ale statystyki są bezlitosne: od momentu gdy wprowadzono obowiązek jazdy na światłach przez cały rok liczba wypadków nie zmalała. Może to wynik tego, że liczba samochodów na drogach wzrosła - mówił Grabarczyk.

Policjanci mają wątpliwości

Policjanci twierdzą, że sprawa wcale nie jest jednoznaczna, a statystyki dotyczące liczby wypadków po wprowadzeniu obowiązku jazdy na światłach przez cały rok mogą być nie końca miarodajne.

- Podaje się ogólne liczby, a to błąd. O ile ogólnie liczba wypadków wzrosła. Ale relatywnie w okresie, w którym do tej pory jeździliśmy bez włączonych świateł, spadła - mówił w TVN24 Wojciech Pasieczny, szef warszawskiej drogówki.

Policjant zaprzeczył jakoby jazda z włączonymi światłami w słoneczne dni przeszkadzała. - Najwięcej wypadków zdarza się po zmroku - mówił Pasieczny. Ponadto zwrócił uwagę na to, że zmniejszyła się liczba zderzeń samochodów.

mpj/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane