• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-20 17:15

Dostosuj

Jeszcze dołożymy do bałtyckiej rury?

Jeszcze dołożymy do bałtyckiej rury?
Foto: TVN24 Foto: Gazociąg Północny już jest budowany - na razie na rosyjskim lądzie

Polska, mimo ostrego sprzeciwu przeciw budowie Gazociągu Północnego, może do niemiecko-rosyjskiej inwestycji... jeszcze dołożyć - informuje "Gazeta Wyborcza". Takie ryzyko zdaniem gazety niesie Traktat Lizboński, który może ułatwić budującemu gazociąg konsorcjum uzyskanie kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Gazociąg Nord Stream ma omijać Polskę i inne kraje Europy Środkowej. Koszty inwestycji rosną błyskawicznie. Gazprom i jego niemieccy partnerzy szacują je już na 7,4 mld euro, czyli prawie dwa razy więcej niż dwa lata temu. A to dopiero wstępne szacunki, bo nie ułożono jeszcze nawet centymetra rury na dnie morza. Dlatego rosyjsko-niemieckie konsorcjum szuka atrakcyjnego kredytu na budowę "rury".

Nie zablokujemy

Najbardziej atrakcyjny byłaby pożyczka z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, głównej instytucji finansowej Unii Europejskiej, na której kapitał składają się jej członkowie. Kredyty EBI są bardzo korzystnie oprocentowane.

Do tej pory Nord Stream nie miał jednak szans na kredyt z EBI. Na finansowanie przez ten bank inwestycji poza obszarem UE musiały się jednomyślnie zgodzić wszystkie unijne państwa. A przy sprzeciwie Warszawy i kilku innych stolic było to nierealne. Ale ostatnio konsorcjum Nord Stream przypomniało, że to się zmieni po przyjęciu traktatu lizbońskiego.

Obecny zarząd nie zaakceptuje kredytowania projektu, który budzi takie kontrowersje

Marta Gajęcka

Do podjęcia decyzji wystarczy kwalifikowana większość – co najmniej 18 państw i 68 proc. kapitału akcyjnego EBI.

Do Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, które najmocniej protestowały przeciw tej inwestycji, należy łącznie mniej niż 2,5 proc. akcji banku. W EBI to zarząd decyduje, nad czym głosować. – Obecny zarząd nie zaakceptuje kredytowania projektu, który budzi takie kontrowersje – zapewnia w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Marta Gajęcka, wskazana przez Polskę wiceprezes EBI. Ale przyznaje, że może się to zmienić w przyszłości.

jaś//kwj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane