• rozwiń
    • WIG20 2159.91 +1.74%
    • WIG30 2443.18 +1.81%
    • WIG 56895.37 +1.54%
    • sWIG80 11446.40 +0.22%
    • mWIG40 3629.46 +1.17%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-11 17:15

Dostosuj

Jak zapewnić żonie emeryturę?

Jak zapewnić żonie emeryturę?

Dyskusja wokół emerytur małżeńskich trwa - czytamy w "Dzienniku". Choć wicepremier Przemysław Gosiewski mówił już o stanowisku rządu, przeciwnicy tego rozwiązania nie składają broni.

- To mało opłacalne, a w dodatku niezbyt wychowawcze - twierdzą przeciwnicy małżeńskich emerytur. - Kobieta wychowująca dzieci także wykonuje pracę, choć nie odkłada składek. Emerytura jej się należy - odpowiadają zwolennicy.

Głównym argumentem przeciwników rządowej propozycji, zakładającej, że z 7-procentowej składki męża do OFE starczy na emeryturę także jego niepracującej żony, jest hipotetyczna niska wysokość takiego świadczenia. Wynikać to ma z dłuższego okresu jej wypłaty.

Takiego zdania jest m.in. Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". Uważa on, że obietnice rządu niepotrzebnie rozbudzają nadzieję zajmujących się domem kobiet. Dodaje też, że warto zawczasu pomyśleć o odkładaniu pieniędzy na starość i ubezpieczeniu na życie.

- Zakładając, że Jan Kowalski pracował i odprowadzał składki przez 35 lat, zarabiał ok. 2000 zł na rękę (średnią krajową), na emeryturę przeszedł mając 65 lat - to zgromadził kapitał w wysokości 200 tys. zł (1,5-krotna stopa zwrotu). Przy założeniu, że będzie żył jeszcze ponad 16 lat - to miesięcznie dostanie ok. jeden tys. zł emerytury indywidualnej z OFE – tłumaczy Mordasewicz.

- Do tego należy dodać pieniądze, które dostanie pan Kowalski z pierwszego filaru - czyli ZUS. To łącznie powinno dać mu ok. 1,8 tys. zł miesięcznie. Jeśli na jego utrzymaniu będzie żona, która zajmowała się wychowaniem dzieci i nie ma prawa do emerytury - to para seniorów i tak będzie żyła na całkiem dobrym poziomie - wylicza Mordasewicz.

Warto jednak przypomnieć, że jeśli jednak mężczyzna umrze, to jego kapitał zgromadzony na OFE przepadnie, a małżonka będzie zdana jedynie na rentę rodzinną wypłacaną z ZUS (obecnie ok. 600 zł).

Jeśli świadczenie indywidualne zamienimy na małżeńskie, to biorąc pod uwagę, że kobiety żyją dłużej, a małżonka jest zazwyczaj młodsza - okres wypłaty trzeba będzie wydłużyć o 10 lat. Taka wspólna emerytura może więc wynieść nawet dwa razy mniej niż w przypadku świadczenia indywidualnego.

- Na dodatek warto pamiętać, że 60 proc. Polaków zarabia znacznie mniej od naszego pana Kowalskiego, dlatego niewiele par zdecyduje się na takie rozwiązanie. O wiele bardziej będzie się opłacało pobierać wyższą emeryturę i odkładać żonie pieniądze na III filar - uważa ekspert "Lewiatana".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane