• rozwiń
    • WIG20 2154.80 +0.29%
    • WIG30 2439.89 +0.34%
    • WIG 56781.82 +0.24%
    • sWIG80 11451.18 -0.23%
    • mWIG40 3620.92 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Jak rząd łata dziurę

Jak rząd łata dziurę
Foto: sxc.hu Foto: Z prywatyzacji rząd chce w przyszłym roku uzyskać 18 mld zł więcej

Po podsumowaniu wszystkich oszczędności i wpływów z podniesienia podatków rząd w przyszłorocznym budżecie uciuła około 38 mld zł - wyliczył Dziennik Gazeta Prawna. Rząd ma przyjąć projekt budżetu w piątek.

Eksperci "DGP" policzyli wpływy z prywatyzacji, podatków i oszczędności. Największe ma zapewnić prywatyzacja. Rząd chce, by z tego tytułu do kasy państwa wpłynęło w przyszłym roku o 18 mld zł więcej, niż wcześniej planowano. Oszczędności dadzą w sumie 15 mld zł.

Według gazety rząd będzie chciał obniżyć deficyt w przyszłym roku do ok. 40–45 mld zł, co pozwoli na zduszenie tempa narastania długu publicznego.

Co da najwięcej pieniędzy

Gazeta podaje, co przyniesie najwięcej pieniędzy:

- Podniesienie stawki VAT z 22 do 23 proc. – 5 mld zł,

- Odebranie przedsiębiorcom możliwości odliczania podatku od paliwa – 1,8 mld zł.

- Reguła wydatkowa zakładająca wzrost wydatków poszczególnych resortów tylko o 1 pkt proc. ponad inflację ma dać 3 mld zł.

- Obcięcie o połowę zasiłku pogrzebowego to ok. 1,5 mld zł.

- Ograniczenie liczby państwowych urzędników i likwidacja rządowych ośrodków czy gospodarstw pomocniczych – łącznie blisko 3 mld zł.

- Rząd zamierza zmniejszyć wydatki na armię – oszczędności mają wynieść 2 mld.

- Bilans finansów publicznych ma podreperować księgowy zabieg – zmuszenie samorządów i państwowej administracji do korzystania ze wspólnego konta w Banku Gospodarstwa Krajowego. Obniży to dług o ok. 10 mld zł.

- Z prywatyzacji rząd uzyska 18 mld zł ponad zakładane wcześniej plany.

Nie widać żadnych oszczędności

Eksperci oceniają, że te działania rządu są chaotyczne i nie powodują trwałej stabilizacji finansów publicznych.

– Dobrze, że coś się dzieje. Szkoda tylko że w sposób chaotyczny i nie do końca przemyślany. Rządowe reformy to głównie zabieg marketingowy – mówi gazecie prof. Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP.

Prof. Dariusz Rosati, były członek RPP, ma zastrzeżenia do szacunków rządu. Jego zdaniem budżetowa reguła wydatkowa zamiast 3 mld zł przyniesie w przyszłym roku niewiele ponad połowę tej kwoty. Podwyżka VAT da o 800 mln zł mniej, niż zakłada rząd. A skala redukcji wydatków na administrację to pobożne życzenia.

Rząd nie ruszy wydatków sztywnych, które stanowią 3/4 budżetu, w tym emerytalnych. – Nie licząc wysokich, ale jednorazowych wpływów z prywatyzacji, większość potrzebnych kwot rząd pozyska z podwyżek podatków, a nie oszczędności – mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku. Odwrotnie niż w Niemczech.

ram/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane