• rozwiń
    • WIG20 2335.86 -0.28%
    • WIG30 2669.69 -0.35%
    • WIG 60750.64 -0.29%
    • sWIG80 11965.06 +0.04%
    • mWIG40 4031.58 -0.49%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Jak długo mieszkania będą tanieć?

Jak długo mieszkania będą tanieć?
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: 1803MIESZKANIA.avi

Ceny mieszkań pójdą w górę nawet o kilkanaście procent. Jeszcze nie teraz, jednak zdaniem specjalistów Home–Broker, za dwa do trzech lat na rynku może zabraknąć mieszkań i to właśnie wtedy będziemy obserwować wzrost ich cen. Póki co jednak nieruchomości mają jeszcze tanieć. Kiedy zatem będzie najlepszy moment do kupna własnego M?

Od wykopania dziury w ziemi do oddania prawdziwej nieruchomości mija coraz więcej czasu. Dlaczego? Bo inwestorzy wstrzymują budowy.

W tej chwili jeśli można mówić o 80 proc. wstrzymanych inwestycji. To znaczy, że zdolność wzięcia kredytu na mieszkanie pozostała jedynie 20 procentom osób, które mogły wziąć kredyt wcześniej - mówi Mirosław Barszcz, były minister budownictwa.

Same za siebie mówią też dane statystyczne – dotyczące wydanych pozwoleń na budowę. 2008 rok nie był już tak dobry jak 2007. W tym roku spadek ma się utrzymać, a realna liczba rozpoczętych budów, może być jednak zdecydowanie niższa niż mówią statystyki.

Do tej pory inwestorzy czekali na pozwolenie i momentalnie rozpoczynali inwestycję. W tej chwili jest wydanych kilkadziesiąt tysięcy pozwoleń i cisza… po prostu te inwestycje się nie rozpoczynają - mówi Jarosław Skoczeń z Emmerson Nieruchomości.

To widać również patrząc na liczbę mieszkań oddanych do użytku. W lutym było ich o prawie połowę mniej niż miesiąc wcześniej. Zdaniem specjalistów Home–Brokera, za dwa, trzy lata na rynku może zabraknąć mieszkań.

W momencie, kiedy będziemy mieli taką sytuację, że ta podaż będzie bardzo ograniczona, to możemy wrócić do sytuacji, z jaką mieliśmy do czynienia kilka lat temu, kiedy brakowało mieskzań na rynku i ceny zaczęły iść bardzo szybko w górę - mówi Aleksandra Szarek z Home Broker.

Jednak tym razem nie powtórzy się skala wzrostów. Mówi się maksymalnie o kilkunastoprocentowym wzroście cen i to licząc od dołka, który dopiero jest przed nami.

Z teorią jakichkolwiek wzrostów, nie zgadza się Michał Macierzyński z Bankiera.pl. Jego zdaniem braki na rynku mieszkaniowym, w dużej mierze są wirtualne. Nie każdego będzie stać na własne M, a dalsze spadki cen na rynku nieruchomości są nieuniknione.

W Polsce istnieje duży popyt na mieszkania, ale mieszkania socjalne, a nie na zwykłym rynku komercyjnym, gdzie trzeba zapłacić ceny, które są porównywalne z cenami na zachodzie Europy, a zatem mówienie o takim popycie sztucznym jest myleniem rzeczywistości - mówi Macierzyński.

Jednak jednej zasady dla całego rynku nie ma. W wielu miastach w Polsce, głównie tych małych, gdzie nowych osiedli nie buduje się od lat, ceny pojedynczych mieszkań dochodzą - mimo kryzysu - do rekordowych poziomów. Z kolei w wielu dużych miastach – nawet tych wojewódzkich, jak w Szczecinie - rynek wtórny bardzo powoli przekształca się w rynek kupującego. Ceny dopiero teraz rzeczywiście spadają - mówi Piotr Romanowicz, prezes firmy ”Rent. Nieruchomości” w Szczecinie.

bgr ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane