• rozwiń
    • WIG20 2235.52 -0.59%
    • WIG30 2531.97 -0.67%
    • WIG 58816.98 -0.55%
    • sWIG80 11572.11 -0.16%
    • mWIG40 3758.82 -0.57%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

"Jak bylibyśmy zieloną wyspą, to sadzilibyśmy sobie palmy"

"Jak bylibyśmy zieloną wyspą,
 to sadzilibyśmy sobie palmy"
Foto: TVN24 (Fot. Fotorzepa) Foto: Grzegorz Kołodko o gospodarczej polityce rządu

Przesunięcie części pieniędzy z OFE do ZUS jest "słusznym, jednostkowym posunięciem", ocenił w "Faktach po Faktach" prof. Grzegorz Kołodko. Zdaniem byłego ministra finansów takie działanie nie są jednak rozwiązaniem kompleksowym. - Jakbyśmy byli zieloną wyspą, to byśmy sobie sadzili palmy w ogródkach, a nie wprowadzali takich kontrowersyjnych i trudnych w realizacji przedsięwzięć - stwierdził ekonomista.

Zgodnie z najnowszymi propozycjami rządu Otwarte Fundusze Emerytalne mają otrzymywać 2,3 proc. zamiast 7,3 proc. składki. Pozostałe 5 proc. ma trafiać na indywidualne subkonta osobiste w ZUS. Docelowo w roku 2017 r. OFE mają dostawać 3,5 proc. składki.

Słuszny jednostkowy ruch

Na pytanie, czy taka decyzja była słuszna, Grzegorz Kołodko nie dał jednoznacznej odpowiedzi. - W sytuacji do której doszło, a doszło do niej w wyniku „dokonań” także ostatnich rządów, to jest to słuszne jednostkowe posunięcie. Problem polega na tym, że to jest kolejne działanie wyrwane z kontekstu – powiedział były minister finansów. Jego zdaniem "ta szarpanina" będzie sporo kosztowała w sensie ekonomicznym i finansowym. - Ludzie tracą na niespójności wizji ekonomicznej - powiedział ekonomista.

- Ta reforma z punktu widzenia celu, jaki ma spełniać, a więc zapewnienia stabilnych warunków życiowych starszym pokoleniom, jest obliczona na wiele lat i jeszcze to nie zaczęło dobrze działać, a już te zasady są zmieniane. To jest przyznanie się do błędów wprowadzenia tej reformy. Z jednej strony ustalając składkę do OFE przekazywaną na zbyt wysokim poziomie, z drugiej pozwalając funduszom, które zarządzają tymi pieniędzmi, na zarabianie kroci kosztem przyszłych emerytów - wytykał Grzegorz Kołodko.

"Ja podważam całą tą propagandową hucpę"

Zdaniem ekonomisty "rząd ma wiele problemów" związanych z finansami państwa, "a część sam sobie stworzył". - Wcale nie musiało dojść do takiego spowolnienia dynamiki gospodarczej, do tak dużego stopnia niewykorzystania mocy wytwórczych, do takiego stopnia bezrobocia - wylicza profesor.

- Ja podważam całą tę hucpę propagandową, że jesteśmy jakimś Eldorado. Gdyby wszystko było dobrze, to rząd nie zamiatałby problemów pod dywan wysuwając fundusz drogowy poza sektor finansów publicznych, nie musiałby podwyższać stawek VAT, narażać się na veto prezydenta, bo ostatnia ustawa jest głupim ruchem (o racjonalizacji zatrudnienia w państwowych jednostkach budżetowych - red.) - ocenił Kołodko.

ktom//mat

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane