• rozwiń

Irlandia mimo pomocy traci wiarygodność

Irlandia mimo pomocy traci wiarygodność
Foto: TVN24 Foto: Deficyt budżetu Irlandi może sięgnąć w tym roku 32 proc. PKB

Cięcie ratingu Irlandii o kilka stopni jest wysoce prawdopodobne - ogłasza agencja ratingowa Moodys. Według agencji, nagły wzrost zadłużenia Dublina przekroczył jej oczekiwania. I nic nie pomoże pomoc Unii Europejskiej i MFW.

W październiku Moody's umieścił Irlandię na liście obserwacyjnej krajów, którym grozi obniżenie oceny wiarygodności kredytowej. Wtedy agencja brała pod uwagę obniżenie ratingu Aa2 o jeden stopień.

"Gigantyczny przyrost zadłużenia"

Pomoc dla Irlandii, jaką potwierdzili przedstawiciele Unii Europejskiej i MFW nie pomoże w utrzymaniu ratingu. Według Moodys wsparcie, jakie ma otrzymać Dublin, oznacza gigantyczny przyrost zadłużenia. Agencja zaznaczyła, że dostęp do pieniędzy będzie oznaczał też większe obciążenie budżetu stratami banków. Irlandia to drugi kraj strefy euro po Grecji, który prosi o pomoc finansową. Według Moodys pakiet wsparcia może wynieść nawet 95 miliardów euro.

W poniedziałek ministrowie finansów grupy G7 z zadowoleniem powitali prośbę Irlandii o pomoc z Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Kraje UE, w odpowiedzi na prośbę rządu w Dublinie, zaaprobowały w niedzielę wieczorem decyzję o pomocy dla Irlandii. Do pomocy dołącza Wielka Brytania, która wcześniej dystansowała się od takich akcji, gdyż sama boryka się z ogromnym deficytem.

Portugalia obiecuje: nie zbankrutujemy

Tymczasem kolejne z zagrożonych państw strefy euro, Portugalia ogłosiła, że zrobi wszystko, żeby wypełnić cel deficytu budżetowego na przyszły rok, wynoszący 4,6 proc. PKB. Tak zapewnił minister finansów tego kraju Fernando Teixeira dos Santos.

W tym tygodniu parlament kraju będzie głosował nad projektem budżetu na przyszły rok.

Turcja na północnym biegunie

Podczas gdy nie widać końca kłopotów strefy euro, poprawia się sytuacja w kraju kandydującym do Unii. Moody's podniósł do stabilnej perspektywę ratingu dla systemu fiansowego Turcji, który - według agencji - znajduje się na zupełnie innym biegunie niż części państw strefy euro.

Według agencji, turecki system finansowy może liczyć na podniesienie ratingu bo poprawiła się płynność, baza kapitałowa i jakość aktywów lokalnych banków. Moodys wskazuje też na postępujące ożywienie gospodarcze. Eksperci agencji podkreślają, że penetracja rynku przez banki jest umiarkowana, a to oznacza dla nich dobrą perspektywę wzrostu. Analitycy przestrzegają jednocześnie, że trzeba się liczyć z rosnącym ryzykiem baniek, jeśli wartość udzielanych kredytów będzie rosła szybciej od popytu w gospodarce.

Giełda Turecka jest czwartą z kolei - po Argentyńskiej, Chilijskiej i Indonezyjskiej - która nie tylko odrobiła straty po bankructwie Lehman Brothers, ale urosła bardziej niż w szczycie hossy z 2007 roku. Tamtejszy indeks ISE100 jest o ponad 19 proc. powyżej szczytu sprzed trzech lat.

ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane