• rozwiń
    • WIG20 2191.61 -0.61%
    • WIG30 2491.65 -0.57%
    • WIG 58053.03 -0.42%
    • sWIG80 11621.13 -0.07%
    • mWIG40 3823.88 +0.09%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Iracka ropa uciekła nam przez polityków i niewiedzę

- PKN Orlen nie ubiegał się o licencje na wydobycie ropy w Iraku z powodu braku doświadczenia oraz niebezpiecznych warunków, które tam panują - powiedział w TVN24 rzecznik koncernu Dawid Piekarz. - Brakowało wsparcia politycznego, które jest niezbędne przy tego typu projektach - dodał ekspert rynku paliwowego Andrzej Szczęśniak.

Irackie ministerstwo ropy opublikowało listę 35 zagranicznych firm, które będą mogły wydobywać ropę naftową i gaz w tym kraju. Na tej liście polskich firm nie ma, są za to firmy amerykańskie, brytyjskie, holenderskie, chińskie, rosyjskie, francuskie, włoskie i hinduskie.

Mimo deklaracji polityków, którzy motywowali udział polskich wojsk w Iraku profitami dla polskich inwestorów, na liście irackiego ministerstwa nie ma ani jednej polskiej firmy. CZYTAJ INFORMACJĘ

Polska się uczy i czeka na okazję

Przetarg, który zakończył się we wtorek był przetargiem ważnym, ale nie takim, który wszystko rozstrzyga na dziesięciolecia.

piekarz o iraku

Dawid Piekarz wyjaśniał, że "PKN Orlen dopiero zaczyna budowę swoich kompetencji, jeżeli chodzi o wydobycie", dlatego koncern nie zdecydował się na ubieganie się o licencję w tym "maksymalnie trudnym regionie świata", gdzie nie ma stabilności politycznej i trwa wojna.

Piekarz zaznaczył, że Orlen w przyszłości nie wyklucza swojego wejścia na pola naftowe Iraku. - Przetarg, który zakończył się we wtorek był przetargiem ważnym, ale nie takim, który wszystko rozstrzyga na dziesięciolecia - powiedział rzecznik koncernu. Dodał, że nie widzi problemu by uczestniczyć w kolejnych tego typu przedsięwzięciach.

Piekarz przyznał też, że Orlen uczy się nieco za późno. Dodał jednak, że spółka od kilku lat "robi wiele" dla pozyskania dostępu do złóż. Wskazał jako przykład, że kilka dni temu została zakupiona koncesja poszukiwawczo-wydobywcza na szelfie łotewskim. Jego zdaniem za dwa lata może tam stanąć platforma wiertnicza i może się zacząć poszukiwaniu surowca.

Politycy bez planu

Ekspert rynku paliwowego Andrzej Szczęśniak, który również był gościem TVN 24, zgodził się z opinią, iż w Iraku jest niebezpieczne. W tym kraju w ciągu ostatnich pięciu lat zginęło 650 osób z przemysłu naftowego. Jednak za główny powód braku zainteresowania Orlenu uzyskaniem licencji Szczęśniak uznał brak wsparcia ze strony polityków.

- Sektor naftowy może działać tylko przy wsparciu państwa. Bez lobbingu politycznego, dobrej dyplomacji, w Iraku niewiele zdziałamy. Tymczasem w polskiej polityce zagranicznej nie ma jasnych celów – ocenił ekspert.

Sektor naftowy może działać tylko przy wsparciu państwa. Bez lobbingu politycznego, dobrej dyplomacji, w Iraku niewiele zdziałamy.

szczęśniak o iraku

Zdaniem Szczęśnika, sytuacja przypomina tzw. "austriackie gadanie - wiele się mówi nic się nie robi", bowiem wielu polityków w poprzednich latach zapewniało, że pobyt polskich wojsk w Iraku przyniesie także korzyści ekonomiczne dla Polski. Ekspert uważa, że takie inwestycje jak wydobycie ropy muszą być realizowane ze wsparciem politycznym. Szansy na wejście na irackie pola nie wykorzystały także inne poza Orlenem polskie firmy z tego sektora.

Szczęśniak podkreślił też, że na plany rozwojowe Orlenu w dużym stopniu wpływają politycy, którzy poprzez różne naciski ukierunkowują jego działania. Jako przykład wskazał zakup rafinerii Możejki na Litwie przez Orlen bez zapewnienia źródeł dostaw surowca.

mkg/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane