• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Internet zabija CD. Ich wydawcy są następni

Internet zabija CD. Ich wydawcy są następni
Foto: TVN CNBC Biznes (fot. sxc.hu) Foto: Internet zmienia oblicze muzyki

W ciągu ostatnich ośmiu lat sprzedaż płyt CD z muzyką spadła w USA o 40 procent - i spada nadal. Winny jest internet, który staje się zarówno źródłem, jak i nośnikiem piosenek. Zdaniem ekspertów, to sygnał dla wydawców fonograficznych, że czas działać.

Według prof. Josepha Valora-Sabatiera z IESE Biznes School, wyprodukowanie płyty CD z muzyką kosztuje średnio 10 dolarów. Jeżeli dodamy do tego koszty dystrybucji wychodzi łącznie 17 dolarów. Pozbycie się plastiku, czyli de facto przeniesienie sprzedaży do internetu, powoduje, że wyprodukowanie jednej płyty kosztuje tylko osiem dolarów - czyli połowę mniej. Rachunek jest więc prosty

Wydawcy, strzeżcie się!

Ludzie z branży fonograficznej powinni rozejrzeć się za łodzią ratunkową. Powinni wyskoczyć z tego tonącego statku i zmienić model biznesowy. Ponieważ zarabianie na plastikowych nośnikach to historia

o muzyce na cd

- Ten model biznesowy zanika. Ludzie z branży fonograficznej powinni rozejrzeć się za łodzią ratunkową. Powinni wyskoczyć z tego tonącego statku i zmienić model biznesowy. Ponieważ zarabianie na plastikowych nośnikach to historia - mówi prof. Joseph Valor-Sabatier.

Tą łodzią ratunkową według profesora jest internet. Najlepiej pokazuje to przykład zespołu Radiohead, który płytę sprzedawał za pośrednictwem własnej strony, a ludzie sami wyceniali jej wartość. Efekt jest taki, że zespół zarobił ok. dwóch milionów dolarów.

- Internet jest po prostu katalizatorem zmian na tym rynku. A rynek fonograficzny był bardzo skostniały - mówi prof. Bohdan Jung ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Internet może zatem doprowadzić do tego, że na rynku zostanie tylko odbiorca i artysta. Pośrednicy w postaci firm fonograficznych mogą zostać usunięci. Artystom będzie się to opłacało. Przykładowo Madonna zarabia głownie na koncertach. Przychody z płyt w jej przypadku stanowią tylko 1/20 zysków.

Era postpiracka

Według profesora Josepha Valor-Sabatiera, rozwojowi muzycznego rynku w internecie nie przeszkodzi piractwo. Z danych zrzeszenia amerykańskich wydawców muzyki wynika, że każdego dnia internauci wymieniają się 15 milionami piosenek, ale jednocześnie do stycznia tego roku w serwisie ITunes kupili sześć miliardów utworów.

Twórcy polskiego portalu Iplay nie chcą zdradzić, ile płyt sprzedają. Faktem jest jednak, że biznes jest opłacalny. - Gdyby się nie opłacało, to serwis by nie istniał. Klientami są zdecydowanie ludzie już zarabiający, powyżej 25 roku życia - zdradza Krzysztof Jaworski z iplay.pl.

mkg/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane