• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Ile jeszcze zapłacimy za stocznie?

Ile jeszcze zapłacimy za stocznie?
Foto: TVN24 Foto: Za odejścia z pracy górników polscy podatnicy zapłacili 4,5 mld zł

Zwolnienia górników, hutników i stoczniowców kosztowały budżet od 1998 roku około 5,5 mld zł. A to jeszcze nie koniec. Dziś związkowcy ze stoczniowej „Solidarności” spotkają się z ministrem Michałem Bonim. Będą się domagać – jak dotychczas – by program zwolnień monitorowanych trwał, a stoczniowcom, którzy z niego skorzystali, przywrócono prawo do zasiłku - pisze "Rzeczpospolita".

Do tej pory 9 tys. zwalnianych z pracy stoczniowców dostało od państwa ok. 371 mln zł w ramach odpraw. Szkolenia i doradztwo zawodowe dla nich kosztowały 120 mln zł, a potrwają jeszcze do czerwca.

Kwotowo nie jest to najwyższa rządowa pomoc, jaką dostały objęte masowymi zwolnieniami grupy zawodowe. Najkosztowniejsze były jak dotąd zwolnienia w górnictwie. W ramach programu reformy górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 1998–2002, którym objęto 100 tys. górników, na odprawy dla ok. 37 tys. osób wydano z budżetu 4,5 mld zł.

Górnicy, hutnicy, kto następny?

Przeciętne jednorazowe odprawy pobierane przez górników wynosiły 44–55 tys. zł. Stoczniowe wypadają na tym tle nie najgorzej – zwalniani dostali 20–64 tys. zł w zależności od stażu pracy, najmniejsze kwoty przyznano zatrudnionym krócej niż pięć lat.

Porównywalną ze stoczniowcami kwotę pomocy – wliczając w to wydatki szkoleniowe – przyznano hutnikom – ok. 0,5 mld zł, głównie w ramach programu restrukturyzacji hutnictwa żelaza i stali w Polsce w 1998 roku, a także hutniczego pakietu aktywizującego z 2006 roku.

Odprawy dla hutników były o jedną czwartą niższe niż w górnictwie, a same warunki pomocy też mniej korzystne. Odchodzący pracownicy nie mieli np. prawa do urlopów. W zamian skrócono okres uprawniający ich do uzyskania świadczeń przedemerytalnych. Łącznie w latach 1999–2001 z hut odeszło ok. 47 tys. osób.

Górnicy i hutnicy zobowiązywali się też, że nie wrócą do kopalń i hut. Stoczniowcy nie musieli składać takich deklaracji. Teraz traktują to jako podstawę do dalszych pertraktacji z rządem.

ram/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane