• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

Ile banków trzeba jeszcze uratować?

Ile banków trzeba jeszcze uratować?
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: George Bush, prezydent USA

Nadal niepewna jest przyszłość planu ratunkowego dla amerykańskiego sektora finansowego przedstawionego przez sekretarza skarbu Henrego Paulsona. Tymczasem aktywa zagrożonego bankructwem Washington Mutual przejął za 2 mld dolarów JP Morgan Chase. Cały świat zastanawia się, ile jeszcze banków trzeba będzie uratować.

Plan Paulsona w wysokości 700 mld dolarów nie ma poparcia w Kongresie. Po wczorajszym spotkaniu w Białym Domu w którym uczestniczyli kandydaci na prezydenta, a także przewodnicząca Kongresu i sekretarz skarbu, prezydent George Bush wyrażał nadzieję na porozumienie Republikanów i Demokratów w sprawie poparcia dla planu.

- Chcę podziękować za tę międzypartyjną współpracę, która w ostatnich dniach miała miejsce w Waszyngtonie. Jedna rzecz, którą Amerykanie muszą wiedzieć to to, że wszyscy, którzy zgromadzili się wokół tego stołu, podchodzą problemu bardzo poważnie. Wiemy, że decyzje muszą zostać podjęte w krótkim czasie. Mam nadzieję, że bardzo szybko dojdziemy do porozumienia - powiedział prezydent USA.

Ratunek na koszt podatnika

Ale plan ma też poważnych przeciwników. 166 ekonomistów, w tym trzech laureatów nagrody Nobla, apeluje do Kongresu, aby wstrzymał się z przyjęciem planu ratunkowego dla sektora finansów, aż nie zostanie on dokładniej przeanalizowany.

W liście przesłanym do liderów Kongresu ekonomiści wyrazili swój sprzeciw wobec planu ratunkowego, bo ich zdaniem jest on "dotacją" dla branży finansowej i może mieć negatywne konsekwencje dla rynku w długiej perspektywie.

Niektórzy kongresmani już powołują się na list ekonomistów jako powód, by nie akceptować planu Paulsona.

"Wall Street nigdy już nie będzie taka sama"

- Kryzys na rynkach finansowych nieodwracalnie zmieni świat, a Stany Zjednoczone utracą status finansowego supermocarstwa - ocenił w czwartek niemiecki minister finansów Peer Steinbrueck.

- Międzynarodowy system finansowy stanie się wielobiegunowy - ocenił. Według ministra, konieczne jest przyjęcie zasad regulujących funkcjonowanie systemów finansowych, które będą musiały zaakceptować także USA. Zaproponował pakiet reguł, w tym zakazanie spekulacji w postaci tzw. krótkiej sprzedaży (sprzedawanie pożyczonych papierów wartościowych a następnie ich odkupienie i zwrot właścicielowi).

Banki ratują banki

Tymczasem przejęcie banku oszczędnościowo-pożyczkowego Washington Mutual przez GP Morgan oznacza, że podatnicy nie będą musieli finansować upadku tego giganta. Do progu bankructwa Washingon Mutual doprowadziły wielomiliardowe straty związane z nieściągalnymi kredytami.

Dzięki przejęciu konkurenta, JP Morgan staje się największym bankiem USA pod względem depozytów. JP Morgan już drugi raz w ciągu 6 miesięcy wkracza do akcji na sugestię Władz Federalnych. W maju bank przejął zbankrutowany bank inwestycyjny Bear Stearns. Ale banków do ratowania może przybywać z każdym dniem.

Szacunki strat

Ile kosztował będzie amerykański kryzys finansowy i na jakim jego etapie jesteśmy? Niektórzy ekonomiści mówią, że dopiero się on rozkręca. A straty szacują na biliony dolarów.

Straty z powodu kryzysu kredytowego w USA mogą wynieść nawet 5 bilionów USD - ocenia Marc Faber, dyrektor zarządzający Marc Faber Ltd. Uważa on, że najlepszym "lekarstwem" dla gospodarki jest pozwolenie na bankructwo niektórych firm.

Członek rady wykonawczej EBC Jose Manuel Gonzalez-Paramo mówi, że międzynarodowy system finansowy znalazł się na rozstaju dróg. Padają lub są przejmowane przez innych, wielkie instytucje finansowe. Najważniejsze rynki charakteryzuje duża zmienność i niska płynność.

- Wydaje się, że jesteśmy dopiero w środku zamieszania finansowego - ocenił.

Chińczycy boją się Ameryki

Tymczasem chińskie banki ograniczają transakcje walutowe z instytucjami finansowymi w USA i Europie z powodu obaw, że zamieszanie na globalnych rynkach kredytowych doprowadzi do bankructwa kolejnych banków. Banki chińskie straciły po prostu zaufanie do amerykańskich banków i boją się, że kryzys się rozszerzy.

Liu Mingkang, przewodniczący chińskiej Bankowej Komisji Regulacyjnej, zaleca, aby banki były bardziej wyczulone na ryzyko na globalnych rynkach finansowych i poprawiły kontrolę w czasie obecnego zamieszania na rynkach finansowych. To może spowodować, że kapitał w globalnej gospodarce przestanie krążyć.

kpa ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane