• rozwiń
    • WIG20 2159.91 +1.74%
    • WIG30 2443.18 +1.81%
    • WIG 56895.37 +1.54%
    • sWIG80 11446.40 +0.22%
    • mWIG40 3629.46 +1.17%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-11 17:15

Dostosuj

"Ich Troje" mają zapłacić zabójcy, za jego teksty

70 tys. złotych muszą zapłacić liderzy zespołu "Ich Troje" oraz wytwórnia Universal Music Polska. Sąd nałożył karę za bezprawne wykorzystanie w utworach zespołu tekstów skazanego za podwójne zabójstwo przestępcy.

Zdaniem sądu Michał Wiśniewski użył bezprawie fragmentów wierszy i aforyzmów napisanych przez więźnia - Piotra Bogdanowicza - w swoich piosenkach. Prowadząca sprawę sędzia Joanna Witkowska orzekła, że zarówno Jacek Łągwa - kompozytor zespołu, jak i wytwórnia wydająca płytę, mieli możliwość zapobieżenia naruszeniu praw autorskich. Nie zrobili tego jednak, więc oni też zapłacą. Łącznie osadzony Piotr Bogdanowicz otrzyma prawie 70 tys. złotych.

Sędzia zarzuciła muzykom, że nie poinformowali opinii publicznej o wkładzie, jaki Bogdanowicz wniósł w twórczość zespołu. Oprócz nałożenia kary pieniężnej, sąd zakazał rozpowszechniania utworów oraz zobowiązał liderów "Ich Troje" do zamieszczenia przeprosin w ogólnopolskim dzienniku.

Po występie w Zakładzie Karnym w Potulicach, który odbył się w 1998 roku, Wiśniewski spotkał się z jednym z więźniów. Ten pokazał mu swoje wiersze i aforyzmy. Według skazanego na 25 lat więzienia za podwójne zabójstwo Piotra Bogdanowicza, nie było mowy o wykorzystaniu tych tekstów. Inaczej twierdzi muzyk, według którego Bogdanowicz oddał mu maszynopis i powiedział, że Wiśniewski może zrobić z nim co chce. Panowie mieli ponadto wymienić się danymi kontaktowymi.

Numer telefonu do Michała Wiśniewskiego skarżący go Bogdanowicz próbował wykorzystać, kiedy w 2001 r. przypadkowo usłyszał w radiu utwór "Jeanny - end of the story". Rozpoznał w nim swoje aforyzmy i usiłował skontaktować się z Wiśniewskim, jednak telefon okazał się nieaktualny. Nie otrzymał również odpowiedzi na listy wysyłane do muzyka.

Michał Wiśniewski zeznał przed sądem, że on również próbował skontaktować się z Bogdanowiczem, nie udało mu się to jednak. Nie znał nazwiska więźnia, więc zamiast autora tekstu wpisał: "Myśli i aforyzmy kolegi z Potulic".

Lider "Ich Troje" nie krył zaskoczenia tym, że dopiero po tylu latach, bo w roku 2003, Bogdanowicz wystąpił z pozwem w tej sprawie.

Wyrok nie jest prawomocny.

prm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane