• rozwiń
    • WIG20 2194.51 -0.29%
    • WIG30 2493.49 -0.34%
    • WIG 58144.64 +0.45%
    • sWIG80 11589.85 +0.23%
    • mWIG40 3798.73 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:07

Dostosuj

Herculesy przylecą z opóźnieniem

Herculesy przylecą z opóźnieniem
Foto: globalsecurity.org Foto: Herculesy przylecą z opóźnieniem

Pięć amerykańskich samolotów transportowych Hercules trafi do polskiej armii do września. Pierwotnie maszyny miały być dostarczone już w zeszłym roku. - Opóźnienia powstały po stronie Amerykanów. Wiążą się z remontem i modernizacją maszyn - twierdzi MON.

Podczas sprawozdania w sejmowej komisji obrony wiceszef MON Czesław Piątas powiedział, że dostawa "lekko się opóźnia" z przyczyn po stronie Amerykanów, jednak koszty dodatkowych prac remontowych i modernizacyjnych ponosi strona amerykańska, a w efekcie polskie wojsko otrzyma gruntowniej zmodernizowane samoloty.

Dowódca Sił Powietrznych gen. broni Andrzej Błasik poinformował z kolei, że główne przyczyny opóźnienia wiążą się z trudnościami w remoncie skrzydeł, modernizacji awioniki i wyposażaniu samolotów w aparaty GPS. Amerykanie proponowali także montaż mocniejszych silników i awioniki z wyświetlaczami typu glass cockpit, jednak strona polska nie zdecydowała się na tę opcję, ponieważ dostawa musiałaby się wtedy jeszcze bardziej opóźnić.

Lotniczy second-hand

Błasik przypomniał, że początkowo środki przyznane Polsce w ramach amerykańskiej bezzwrotnej pomocy wojskowej zamierzano przeznaczyć na samoloty C-130K wycofane z brytyjskiego RAF. Ze względu na ich zły stan techniczny, w tym korozję konstrukcji płatowców, zaniechano jednak tego pomysłu i wybrano Herculesy.

Pierwotnie planowano, że pierwszy samolot tego typu zostanie dostarczony w listopadzie, a potem w grudniu 2008 roku. Kolejna zapowiedź dotyczyła stycznia 2009 r. Teraz dostawy znów się odsuwają w czasie. - Pierwszego samolotu spodziewamy się na przełomie lutego i marca, choć nie jest to termin potwierdzony pismem - zaznaczył Błasik. Kolejne samoloty mają dotrzeć do września.

Załogi Herculesów już wyszkolone

W USA zostało przeszkolonych już 25 osób personelu naziemnego. Także pierwsze dwie załogi - każda po 10 osób - zakończyły szkolenie w grudniu. Do marca będą szkolić się kolejne trzy załogi. W przyszłości potrzeby szkoleniowe wojsko zamierza zaspokajać tworząc ośrodki szkoleniowe w Dęblinie i Powidzu, gdzie będą stacjonowały Herculesy.

Wartość umowy opłacanej przez amerykański rząd w ramach programu Foreign Military Financing to 98,4 mln dolarów. Koszty przygotowania infrastruktury koniecznej do utrzymywania samolotów to 766 mln zł. Część zadań związanych z dostosowaniem bazy lotniczej w Powidzu będzie dofinansowana w ramach programu inwestycji NATO w dziedzinie bezpieczeństwa - NSIP (NATO Security Investment Programme).

Samoloty "z brodą"

Lotnictwo transportowe polskiego wojska dysponuje obecnie samolotami CASA C-295M o maksymalnym udźwigu ponad 9 ton i lekkimi Bryzami. Przed tygodniem z Sił Powietrznych wycofano ostatnie samoloty An-26. Przed kilkoma laty MON wybrało Herculesy jako maszyny zdolne przewieźć ponad 20 ton ładunku lub kompanię żołnierzy z wyposażeniem. Samoloty dla Polski, mające blisko 40 lat, przechodzą m.in. - jak wszystkie starsze samoloty tego typu - wymianę środkowej części płata. Samoloty mają być eksploatowane - przy poddawaniu ich kolejnym remontom i modernizacjom - przez 20 lat.

bgr ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane