• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Hausner: W reformie OFE nie chodzi tylko o pieniądze

Hausner: W reformie OFE nie chodzi tylko o pieniądze
Foto: TVN24 Foto: Hausner: Jeśli to rozwiązanie przejściowe...

Jeżeli potraktować propozycję rządu jako przejściową i przy zabezpieczeniach prawnych, to jest propozycja do przyjęcia – tak o pomysłach rządu na zmiany w systemie emerytalnym mówił w „Faktach po Faktach” Jerzy Hausner, minister pracy w latach 2001-2003. Dodał, że w sprawie reformy ubezpieczeń nie chodzi tylko o pieniądze.

Hausner postawił jednak jeden warunek swojej akceptacji proponowanych zmian w OFE. Stanie się tak, jeśli rząd przyzna, że robi to dlatego, iż nie może znaleźć innego „środka by rozwiązać obniżenie potrzeb pożyczkowych” - powiedział były minister.

Według Hausnera, stanowisko rządu w sprawie zmian w systemie emerytalnym nie jest jednoznaczne i czytelne. Jak tłumaczył, co innego mówi o zmianach minister Michał Boni, a co innego ministrowie Jolanta Fedak i Jacek Rostowski.

O co chodzi rządowi?

Minister Fedak powiedziała w poniedziałek, że Polacy powinni oszczędzać na emerytury tam, gdzie chcą. Poinformowała przy tym, że wystąpi z postulatem, by ograniczyć funkcjonowanie towarzystw emerytalnych.

Propozycje Fedak stoją w sprzeczności z przedstawionym niedawno rządowym projektem zmian w systemie emerytalnym. Zakłada on, że zamiast 7,3-proc. składki do Otwartych Funduszy Emerytalnych ma trafiać 2,3 proc. Pozostałe 5 proc. będzie księgowane na indywidualnych kontach osobistych w ZUS. Docelowo w 2017 r. do OFE przekazywane byłoby 3,5 proc. składki, a 3,8 proc. na subkonta w ZUS. Rząd chce ograniczyć w ten sposób przyrost długu publicznego i deficytu.

Projekt zakłada także podniesienie limitów inwestowania w akcje przez OFE i wprowadza ulgi podatkowe dla dodatkowo oszczędzających na emeryturę.

Hausner: próba demontażu OFE

W propozycjach Fedak Hausner widzi próbę demontażu systemu OFE, podkreślając, że w ZUS nie ma pieniędzy, a jedynie zapisy.

- Rzeczywiste pieniądze są w OFE, bo to one są inwestowane. Robiąc wyrwę w systemie emerytalnym dopuszczamy sytuację, w której ktoś powie „musimy sięgnąć po te środki w imię wyższej konieczności”. Zmiany demograficzne spowodują, że ZUS w ogóle nie będzie w stanie wypłacać pieniędzy. Po co utrzymywać oba filary? Bo ryzyko finansowe rozkłada się na każdy z nich - mówił Hausner.

Dodał, że rozważania o ewentualnym demontażu systemu nie są bezpodstawne, gdyż przykład Węgier, gdzie podobny system jest właśnie rozmontowywany, daje do myślenia.

Hausner argumentował jednocześnie, że w sporze o OFE nie chodzi jedynie o element ekonomiczny, ale i o to, jakie mają być relacje między państwem a obywatelem. - Czy istnieje ciągłość władzy? Czy istnieje respektowanie umowy społecznej? - pytał Hausner.

- Jeśli uważamy, że system jest obowiązkowy, to musimy go mieć - mówił były minister.

mtom

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane