• rozwiń

Hajdarowicz chce kupić resztę "Rzeczpospolitej"

- Będziemy chcieli przejąć całość Presspubliki od Skarbu Państwa - mówi nowy właściciel 51 proc. akcji wydawcy "Rzeczpospolitej" Grzegorz Hajdarowicz. Zapowiada też, że będzie chciał by wydawnictwo w większym stopniu korzystało z nowych technologii. - Przyszłość gazet jest na tabletach - podkreśla.

W piątek Hajdarowicz przejął od brytyjskiego Mecomu pakiet kontrolny w Presspublice, wydawcy m.in. "Rzeczpospolitej", "Uważam Rze", "Parkietu" i "Życia Warszawy". Pozostałe 49 proc. akcji spółki należy do Skarbu Państwa.

W rozmowie z dziennikarką "Rz", nowy właściciel tytułu zdradza, że będzie chciał odkupić te udziały. - Będziemy chcieli przejąć całość. Mamy już przecież większość udziałów, co daje nam określone władztwo w spółce. Nie wiem, po co Skarbowi Państwa mniejszościowy udział w spółce, w której większościowy ma moja skromna osoba. Na razie w ogóle ze Skarbem nie rozmawialiśmy. Dopiero teraz powinniśmy rozpocząć rozmowy o zakupie drugiej części. Mamy prawo pierwokupu. Jeśli Skarb nie będzie chciał jej sprzedać, albo zaproponuje zbyt wygórowana sumę, być może w miejsce Skarbu Państwa wejściem do spółki będzie zainteresowany jakiś inny właściciel. Mnie by to tak bardzo nie przeszkadzało - mówi Hajdarowicz. Skarb Panstwa już poinformował, że zamierza sprzedać udziały w Presspublice.

W stronę nowych technologii

Hajdarowicz zapowiada też, że będzie chciał by tytuły Presspubliki poszły w przyszłości w ślady "Przekroju", który powoli zmienia się w e-gazetę dostępną przez internet i na urządzeniach mobilnych, np. na tabletach. - Chcę, by spółka była bardziej nowoczesna. Moim zdaniem jesteśmy w momencie porównywalnym do tego w którym Gutenberg wynalazł druk. Wszystko się na rynku mediowym zmienia i sposób, w jaki działa ta firma, ma być odpowiednikiem tej nowej rzeczywistości. A ona jest na tabletach. Zgadzam się z polityką prowadzoną przez Ruperta Murdocha, że to tablet jest przyszłością mediów, choć oczywiście jeszcze mi do Murdocha wiele brakuje. Ja wciąż podtrzymuję swoje niewiarygodne dla niektórych osób prognozy, według których w Polsce w 2015 roku będzie 12 milionów tabletów. Technologia będzie szła do przodu czy nas to cieszy czy nie - mówi biznesmen.

Linia polityczna pisma to kwestia jego kierownictwa. Nie pozwolę tylko, by gazeta propagowała idee ogólnie uważane za niebezpieczne, jak totalitaryzm, a w szczególności komunizm.

hajdar

Zapowiada też, że nie ma zamiaru ingerować w linie polityczne przejętych tytułów. - Ja oczywiście mam swoje poglądy polityczne, ale mój główny pogląd przejawia się w tym, że jestem zwolennikiem wolnego rynku. Chciałbym, by "Rz" była zwolennikiem wolnego rynku i by stała na straży wolności człowieka i praw obywatela. Ale politycznie się w swoje pisma nie angażuję i nie zamierzam. Linia polityczna pisma to kwestia jego kierownictwa. Nie pozwolę tylko, by gazeta propagowała idee ogólnie uważane za niebezpieczne, jak totalitaryzm, a w szczególności komunizm - zapewnia Hajdarowicz.

bgr/tr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane