• rozwiń
    • WIG20 2064.12 -0.69%
    • WIG30 2365.71 -0.84%
    • WIG 55227.60 -0.73%
    • sWIG80 11570.82 -0.55%
    • mWIG40 3756.24 -0.97%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-16 17:15

Dostosuj

Greckie długi: Procenty rosną, inwestorzy w nerwach

Choć oprocentowanie greckich obligacji sięgnęło w środę kolejnego maksimum, nie ma scenariusza restrukturyzacji długu Grecji - podała Komisja Europejska. Zapewniła jednocześnie, że jest szybki postęp w negocjacjach, by sfinalizować międzynarodową pomoc dla tego kraju.

To właśnie restrukturyzacji 300 miliardów euro greckiego zadłużenia obawiają się inwestorzy, bo to oznaczałoby, że nie otrzymaliby z powrotem całości swego długu.

Bruksela uspokaja

- Nie ma scenariusza dotyczącego restrukturyzacji długu Grecji. Ani w Komisji Europejskiej, ani w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, ani w Europejskim Banku Centralnym tej kwestii się nie podnosi - zapewnił na briefingu Komisji rzecznik ds. monetarnych i gospodarczych Amadeu Altafaj.

Rzecznik powiedział też, że jest "szybki i ważny postęp negocjacji z EBC, MFW i rządem greckim", by sfinalizować międzynarodową pomoc dla Grecji. Komisja Europejska zamierza wraz z EBC w najbliższych dniach przedstawić swoją formalną opinię w sprawie uruchomienia obiecanego mechanizmu pożyczek ze strefy euro i MFW.

Dopiero po opinii KE i EBC, rządy będą mogły uruchomić narodowe procedury, by udzielić pomocy. W tym celu przywódcy państw strefy euro spotkają się na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli 10 maja, lub ewentualnie nieco wcześniej, co zapowiedział przebywający z wizytą w Tokio przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy.

Miliardy liczone w dziesiątkach - czy setkach?

Pomoc ze strony strefy euro dla Grecji na ten rok ma wynieść 30 mld euro, w następnych latach - nie wiadomo. - Nie ma zmian w wysokości pomocy oferowanej Grecji przez kraje strefy euro na ten rok. Nadal jest to 30 mld euro - powiedział Altafaj.

Także Van Rompuy powiedział w Tokio, że przedmiotem dyskusji w UE jest tylko i jedynie pakiet pomocowy dla Grecji i nie ma scenariusza restrukturyzacji jej zadłużenia. prawa

Nie będąc już w stanie finansować swojego zadłużenia na rynkach, Grecja poprosiła w piątek UE i MFW o wsparcie finansowe. Ateny podkreślają, że pomoc powinny uzyskać nie później niż 19 maja, gdy staną się wymagalne obligacje, których wykup będzie kosztował 9 mld euro. Jeśli zabraknie na to pieniędzy, kraj utraci wypłacalność.

Jednak już kilkadziesiąt minut później padły znacznie wyższe kwoty: 100, a nawet 120 miliardów euro pomocy dla Grecji w 3 lata. Taką kwotę wsparcia dla Aten wymienił jeden z niemieckich parlamentarzystów, powołując się na Domininique'a Strauss-Kahna, czyli szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Strauss Kahn przebywa teraz w Berlinie.

On sam w późniejszej wypowiedzi nie potwierdził tych kwot. Jak powiedział, szczegóły planu nie zostają podane do publicznej wiadomości zanim MFW, EBC i Komisja Europejska nie zakończą negocjacji z rządem Grecji. Dodał, że rozmowy w Atenach posuwają się do przodu, a pomoc dla Grecji powinna być uchwalona jak najszybciej, by problemy tego kraju nie rozlały się po całej Europie. Według szefa MFW porażka rozmów o pomocy mogłaby mieć konsekwencje także poza Europą.

Dominique Strauss Kahn wraz z szefem Europejskiego Banku Centralnego Jeanem-Claude Trichetem rozmawiali w Berlinie z kanclerz Angelą Merkel o niemieckim udziale w pakiecie pomocowym dla Aten. Miałby on być wart nie mniej niż 25 miliardów euro.

Grecki dług mniej wart niż Kazachstanu

Oprocentowanie greckich 10-letnich obligacji przekroczyło w środę próg 10 proc., osiągając historyczny rekord 11,5 proc. Oprocentowanie obligacji 2-letnich osiągnęło prawie 18 proc. To skutek kolejnego już obniżenia ocen ratingowych dla Grecji we wtorek wieczorem z BBB+ na BB+ przez Standard and Poor's.

To już tak zwany "poziom śmieciowy" - pierwszy w historii taki przypadek dotyczący kraju strefy euro. Grecki dług ma teraz gorszą ocenę niż obligacje Kazachstanu, Węgier czy Islandii. Od końca ubiegłego roku ratingi Grecji obniżają wszystkie najważniejsze agencje - jednak to dopiero S&P przyznała greckiemu długowi ocenę poniżej poziomu inwestycyjnego.

Rząd w Atenach ocenił tę decyzję jako "bezpodstawną, nie odpowiadającą prawdziwym danym o gospodarce greckiej".

KE odmówiła natomiast komentowania pojedynczych ocen agencji ratingowych. "To nie do KE należy mówienie, czy agencje dobrze oceniają. Ale oczekujemy, że agencje będą brały pod uwagę rygorystyczny program konsolidacji budżetowej podjęty przez Grecję oraz pakiet pomocowy uzgodniony przez strefę euro i MFW" - powiedziała rzeczniczka ds. rynku wewnętrznego i usług finansowych Chantal Hughes.

//sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane