• rozwiń
    • WIG20 2103.68 -0.21%
    • WIG30 2406.12 -0.16%
    • WIG 56047.39 -0.13%
    • sWIG80 11585.53 -0.05%
    • mWIG40 3753.25 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Grecja się poddaje. Prosi o pieniądze

Grecja skapitulowała. Nie będąc już w stanie finansować swojego zadłużenia na rynkach, pogrążony w kryzysie kraj poprosił w piątek o obiecane przez strefę euro i MFW wsparcie finansowe. Komisja Europejska zapowiada szybkie rozpatrzenie prośby i uruchomienie pomocy.

Premier Grecji Jeorjos Papandreu poinformował w piątek, że jego kraj wystąpił o uruchomienie pakietu pomocy finansowej zapowiedzianej na unijnym szczycie w lutym, której mechanizm uzgodniła eurogrupa w kwietniu. Pomoc ma ułatwić temu krajowi wyjście z bezprecedensowego kryzysu, zagrażającego stabilności strefy euro.
- Czas na reformy, jakiego nie dostaliśmy od rynków finansowych, dostaniemy dzięki wsparciu strefy euro. Jest narodową koniecznością i priorytetem, by oficjalnie poprosić naszych partnerów o uruchomienie mechanizmu, który powstał z myślą o nas - oświadczył Papandreu. - Jesteśmy na trudnej drodze. To nowa Odyseja dla Grecji i greckiego narodu - dodał.

Miliardy na niskim procencie

Ustalony wcześniej mechanizm pomocowy zakłada, że w br. strefa euro pożyczy 30 mld euro oprocentowane niżej niż odsetki płacone przez Grecję na rynkach finansowych sięgające nawet 7-8 proc. KE szacowała wcześniej, że będzie to ok. 5 proc. Do tego miałby dojść udział MFW szacowany na 10-15 mld euro.

Koordynacją pożyczek będzie kierować KE, która najpierw wspólnie z Europejskim Bankiem Centralnym ma zaopiniować grecką prośbę. Oceni przede wszystkim, czy Grecja rzeczywiście jest w stanie "ostatecznej konieczności", która zmusza ją do sięgnięcia po pomoc. Następnie na jej podstawie decyzję o przyznaniu pomocy podejmą ministrowie finansów strefy euro - np. w drodze wideokonferencji.
- To wszystko będzie przebiegało w sposób szybki i skuteczny. Nie przewidujemy żadnych trudności - zapewnił rzecznik KE ds. gospodarczych i walutowych Amadeu Altafaj Tardio.

A jednak nie uwierzyli

Grecja, mimo politycznych deklaracji gotowości wsparcia ze strony partnerów w strefie euro, miała nadal trudności z finansowaniem zadłużenia na rynkach finansowych, sięgającego 300 mld euro. Na skutek utraty zaufania do greckiej gospodarki inwestorzy żądali wciąż coraz więcej za greckie obligacje. Trudności pogłębiły się w czwartek po ogłoszeniu przez Eurostat, że deficyt finansów publicznych Grecji sięgnął w ub.r. 13,6 proc., a nie - jak wcześniej zapewniał rząd - 12,9 proc. PKB. Jednocześnie Eurostat ostrzegł, że deficyt może się okazać większy o kolejne 0,3-0,5 pkt proc. Agencja ratingowa Moody's obniżyła swoją ocenę Grecji; już wcześniej zrobiła to agencja Fitch.

mkg/tr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane