• rozwiń
    • WIG20 2229.92 -0.18%
    • WIG30 2531.47 0.00%
    • WIG 58851.05 +0.17%
    • sWIG80 11605.03 +0.29%
    • mWIG40 3797.96 +1.36%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

"Grecja na pewno zbankrutuje"

"Grecja na pewno zbankrutuje"
Foto: TVN24, fot. EPA Foto: "Grecja na pewno zbankrutuje"

- Grecja w ciągu kilku najbliższych lat z pewnością zbankrutuje. Jest przypadkiem fiskalnie beznadziejnym - przekonywał w "Horyznocie" w TVN24 b. wiceprezes NBP Krzysztof Rybiński. - Nie zbankrutują, myślę, że prześlizgną się przez ucho igielne - ripostował Paweł Świeboda szef instytutu DEMOS Europa.

Goście "Horyzontu" byli zgodni, że Grekom nie należy się wsparcie finansowe ze strony innych krajów UE. Powód? Popełniali przez lata "mnóstwo finansowych nadużyć".

- Teraz nadwyrężają zaufanie innych państw, które tego nie robiły - mówił Świeboda. - Źle się zachowywali w towarzystwie. Po prostu oszukiwali innych - dodawał Rybiński.

Eksperci mieli jednak odrębne zdanie, co do przyszłości Grecji. Świeboda, przekonywał, że Grecy sobie poradzą z pomocą Niemców. - Od tego zależy wiarygodność euro. A Niemcom na tym zależy - dowodził ekspert. Jak dodał, już teraz Grecy powoli wychodzą z kłopotów sprzedając obligacje.

Bankrut gwarantowany

Nie zgodził się z nim Rybiński, który sam przez pewien czas mieszkał w Grecji. - Wyczerpał się model Unii Europejskiej, w której ciężko pracujący Hans finansuje emeryturę Stavrosa, który w wieku 57 lat siedzi już nad morzem i popija ouzo. Grecja z pewnością zbankrutuje - przekonywał. Jak wskazał, podczas gdy Grecy protestują przeciwko podniesienia swego wieku emerytalnego z 61 do 63 lat, Niemcy bez szemrania przesuwają go z 65 do 67 lat.

Rybiński dodał, że bankructwo Grecji może być paradoksalnie korzystne dla strefy euro. - Jeśli Grecja zbankrutuje, to inne kraje się wystraszą i przeprowadzą reformy. Co więcej, euro się osłabi i zyskają na tym niemieccy eksporterzy. Bankructwo Grecji jest Europie na rękę - podsumował.

Grecka tragedia

Grecja boryka się z ogromnym zadłużeniem, sięgającym 300 miliardów euro i kilkunastoprocentowym deficytem budżetowym.

Pod naciskiem Komisji Europejskiej oraz rynków finansowych socjalistyczny grecki rząd ogłosił program oszczędnościowy na sumę 4,8 miliarda euro. Spotkało się to z falą masowych strajków i demonstracji, kończących się nierzadko rozruchami i starciami z policją. Sporym zaskoczeniem są jednak wyniki najnowszego sondażu greckiej opinii publicznej, według którego ponad połowa Greków poparła radykalne oszczędności uchwalone przez parlament.

bgr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane