• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Grecja będzie dalej w euro

Grecja będzie dalej w euro
Foto: TVN24 Foto: Komisja Europejska będzie sobie teraz łamać głowę - jak pomóc Grecji. A możliwości ma niewiele

Komisja Europejska wykluczyła w piątek jako "nierealistyczny scenariusz" ewentualne wyjście pogrążonej w kłopotach finansowych Grecji ze strefy euro. Kraje członkowskie dementują, jakoby przygotowywały plan ratunkowy dla Grecji, kładąc nacisk, że musi ona sama uporać się z deficytem budżetowym i długiem publicznym.

- Komisja Europejska nie wchodzi w dyskusje o scenariuszach, które są nierealistyczne - ucięła pytania o wyjście Grecji ze strefy euro rzeczniczka KE ds. gospodarczych i finansowych Amelia Torres.

W nieformalnych rozmowach przedstawiciele KE przyznają jednak, że kłopoty Grecji są największym wyzwaniem stojącym przed strefą euro od jej powstania w 1999 roku. A ubiegłoroczny grecki deficyt w wysokości 12,7 proc. PKB i coraz trudniejszy do sfinansowania, na skutek złych ratingów, dług publiczny narażają na szwank stabilność wspólnej waluty 16 krajów.

Jak pomóc Grecji?

Według informacji dziennika "Le Monde", Francja, Niemcy i inne państwa strefy euro prowadzą wraz z Komisją Europejską dyskretne rozmowy o tym, jak pomóc Grecji. Bezpośrednia pomoc finansowa jest sprzeczna z unijnymi Traktatami. Mechanizm wsparcia we współpracy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, jaki zastosowano w zeszłym roku wobec Węgier i Rumunii, także nie może być użyty na terenie unii gospodarczej i walutowej. A to dlatego, że MFW przy okazji pomocy narzuca pewną politykę monetarną, która w strefie euro jest domeną autonomicznego Europejskiego Banku Centralnego. EBC, którego zadaniem jest pilnowanie stabilności wspólnej waluty, nie może pożyczać pieniędzy krajom członkowskim.

Rządy w Paryżu i Berlinie kategorycznie zdementowały doniesienia dziennika "Le Monde", jednak obserwatorzy nie dają wiary dementi, zwracając raczej uwagę na słowa przewodniczącego KE Jose Barroso, który pytany o Grecję powiedział w czwartek: "Z mojego punktu widzenia jest jasne, że polityki gospodarcze nie są tylko przedmiotem troski na poziomie krajów, ale na poziomie europejskim".

Będą pożyczki unijnych państw

Zdaniem obserwatorów, w grę wchodzą ewentualnie skoordynowane pożyczki bilateralne ze strony innych państw członkowskich albo też przyspieszenie wypłaty przewidzianych dla Grecji funduszy strukturalnych.

W zamian wszystkie kraje strefy euro, w tym największa unijna gospodarka - Niemcy - naciskają przede wszystkim na wdrożenie drastycznych reform finansów publicznych i cięcia wydatków w Grecji. Zobowiązał się już do tego socjalistyczny rząd a Atenach, który obiecuje, że w tym roku obniży deficyt do 8,7 proc. PKB, zaś do 2012 roku zejdzie poniżej dopuszczonego w kryteriach z Maastricht poziomu 3 proc.

Nieufność rynków finansowych do Grecji obrazuje różnica w oprocentowaniu obligacji greckich i niemieckich - choć jedne i drugie są emitowane w euro, Grecja musi oferować inwestorom o 3,69 punktów procentowych więcej. Stąd powracający pomysł emisji wspólnych obligacji całej strefy euro (tzw. euroobligacje), których orędownikiem jest lider europejskich liberałów Guy Verhofstadt i który podchwycili także europejscy socjaliści wspierający rząd w Atenach.

W najbliższą środę Komisja Europejska oceni, jak Grecja wywiązuje się z obietnicy wdrażania reform i wyda dalsze zalecenia na przyszłość.

ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane