• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Grad: Nie ma mowy o prywatyzacji TVP

Grad: Nie ma mowy o prywatyzacji TVP
Foto: TVN24 Foto: Grad: nie ma mowy o prywatyzacji TVP

- Nie mamy zamiaru prywatyzować ani Telewizji Publicznej, ani Polskiego Radia - zapewniał w RMF FM minister skarbu Aleksander Grad. Przypomniał, że jeszcze przed wyborami PO wykluczała taką opcję.

Rafał Grupiński ma prawo do swojego zdania i dobrze, że je oficjalnie wypowiedział. Takie dyskusje oczywiście się toczą, natomiast ja podzielam pogląd pana premiera, że nie ma mowy o prywatyzacji jakiegokolwiek kanału telewizyjnego.

grad

Zamieszanie wokół możliwości prywatyzacji mediów publicznych wywołał minister w kancelarii premiera Rafał Grupiński. W rozmowie z dziennikiem.pl powiedział, że jeden z programów TVP miałby pójść "pod młotek", drugi natomiast byłby pozbawiony reklam. Zlikwidowane miałoby być TVP Info, a w jego miejsce nadawane byłyby programy lokalne.

Jak skomentował te zapowiedzi minister skarbu, klub PO liczby 200 posłów i pojawiają się różne głosy.
- Rafał Grupiński ma prawo do swojego zdania i dobrze, że je oficjalnie wypowiedział. Takie dyskusje oczywiście się toczą, natomiast ja podzielam pogląd pana premiera, że nie ma mowy o prywatyzacji jakiegokolwiek kanału telewizyjnego - zapewnił Grad.

Zarząd telewizji do odwołania

Pytany o zmiany kadrowe w telewizji publicznej, powiedział: - Przeczytałem audyt zrobiony przez firmę zewnętrzną, który został zamówiony przez radę nadzorczą. Rada powinna zareagować na wyniki tego audytu - mówił. Jego zdaniem, cały zarząd powinien być odwołany.
- Ten audyt tak naprawdę dzisiaj mówi mnie, ministrowi skarbu, że ja nie mogę udzielić absolutorium ani prezesowi, ani członkom rady - tłumaczył Grad. Dodał, że nieudzielenie absolutorium "poza kwestią formalną nie ma żadnego automatycznego przełożenia na odwoływanie tych osób.

Bałagan w umowach

Tylko według jakichś nieznanych nam zasad są przyjmowane różne klauzule w umowach, które skutkują później gigantycznymi obciążeniami dla spółki. To jest działanie na szkodę spółki, bo wypłacania takich odpraw, takich odszkodowań nie można nawet objąć zdrowym rozsądkiem.

grad2

Według Grada, w TVP nie panują "żadne zasady zawierania umów z pracownikami, z menadżerami, szefami anten". - Tylko według jakichś nieznanych nam zasad są przyjmowane różne klauzule w umowach, które skutkują później gigantycznymi obciążeniami dla spółki. To jest działanie na szkodę spółki, bo wypłacania takich odpraw nie można nawet objąć zdrowym rozsądkiem - twierdzi minister.

Pytany o wysokość odpraw dla pracowników TVP Grad przyznał, że niektóre z nich są liczone nawet w kilkuset tysiącach złotych. - Jeśli dobrze pamiętam, to jest i kwota zbliżona do 700 tys. zł - powiedział.

"Dziennik" napisał, że po przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych w listopadzie 2007 r. prezes TVP Andrzej Urbański zmienił kontrakt Małgorzaty Raczyńskiej, odwołanej w ubiegłym tygodniu ze stanowiska dyrektora Programu Pierwszego. Dzięki temu zwolniona dyrektor może otrzymać 432 tys. zł brutto odprawy.

mpj/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane