• rozwiń
    • WIG20 2317.17 +0.60%
    • WIG30 2667.09 +0.68%
    • WIG 59852.70 +0.63%
    • sWIG80 11656.13 +0.15%
    • mWIG40 4074.92 +0.95%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Grad jedzie bronić polskich stoczni

Grad jedzie bronić polskich stoczni
Foto: TVN24.pl Foto: Grad jedzie do Brukseli

Aleksander Grad jedzie do Brukseli - dowiedziała się TVN CNBC Biznes. W piątek spotka się tam z komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes. Szef resortu skarbu postara się ją przekonać do przedłużenia terminu prywatyzacji polskich stoczni do końca listopada.

W poniedziałek minister skarbu Aleksander Grad oraz wiceminister Zdzisław Gawlik spotkali się z przedstawicielami stoczni Gdynia i Szczecin. W rozmowach uczestniczyli m.in. związkowcy z KZ NSZZ "S" stoczni Gdynia i NSZZ "S" 80 stoczni Szczecin.

Po ich zakończeniu szef stoczniowej NSZZ "Solidarność 80" Jacek Kantor powiedział, że w piątek Grad wybiera się do Brukseli, by porozmawiać o przedłużeniu terminu prywatyzacji do listopada. Przypomniał, że KE wyznaczyła Polsce termin do końca czerwca.

Są inwestorzy

- Minister Grad zapewnił nas, że działania prywatyzacyjne obu stoczni są kontynuowane i cieszą się zainteresowaniem inwestorów. Podał, że do resortu skarbu wpłynęło około 12 listów intencyjnych - podkreślił Kantor. - Minister złożył nam deklarację, że są inwestorzy. Uspokoił nas, że resort skarbu zdąży z prywatyzacją obu stoczni - dodał.

Szef resortu skarbu zapewnił stoczniowców, że chętnym do przejęcia stoczni Gdynia jest Janusz Baran, właściciel stoczni Maritim Shipyard w Gdańsku. Z kolei stocznią Szczecin zainteresowana jest firma z Pomorza - Mostostal Chojnice, produkująca konstrukcje stalowe.

Kantor powiedział, że na wtorek w Brukseli planowane jest spotkanie przedstawicieli MSP z unijnymi urzędnikami w celu przygotowania spotkania Grada z Kroes.

KE ostrzega
Komisja Europejska przypomniała w miniony wtorek, że nadal przygotowuje negatywną decyzję ws. udzielonej przez polski rząd pomocy publicznej dla Stoczni Gdynia i Szczecin. A ta może skutkować koniecznością oddania pieniędzy i oznaczać upadłość obydwu zakładów. Według rzecznika KE ds. konkurencji Jonathana Todda, jedyną szansą dla Polski jest przedstawienie "wiarygodnych, konkretnych środków", które zagwarantują wdrożenie planów restrukturyzacyjnych stoczni.

bgr/tr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane