• rozwiń
    • WIG20 2213.56 +0.57%
    • WIG30 2514.56 +0.50%
    • WIG 58257.51 +0.19%
    • sWIG80 11538.41 -0.44%
    • mWIG40 3794.09 -0.12%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:59

Dostosuj

GM rozsierdził Putina i związki zawodowe

- Decyzja General Motors o niesprzedawaniu Opla świadczy o pogardliwym stosunku amerykańskiego biznesu do partnerów europejskich - stwierdził rosyjski premier Władimir Putin. Decyzja nie spodobała się też niemieckim związkowcom z zakładów Opla, którzy w czwartek organizują protesty.

Nie cichną komentarze po nieoczekiwanej decyzji General Motors. We wtorek Rada Dyrektorów GM postanowiła, że nie sprzeda większości udziałów w Oplu inwestorom preferowanym przez niemieckie władze oraz związki zawodowe - austriacko-kanadyjskiemu producentowi części samochodowych Magna oraz rosyjskiemu bankowi państwowemu Sbierbank.

Swoje niezadowolenie wyrażają przede wszystkim rządy niemieckich krajów związkowych, w których są fabryki Opla oraz pracownicy tych fabryk, obawiający się o swoją przyszłość.

W czwartek głos w sprawie zabrał premier Rosji Władimir Putin, który zapewnił, że jego kraj wyciągnie naukę z tej sprawy. Dodał jednak, że jego rząd w dalszym ciągu chce wspierać projekty General Motors w Rosji, a decyzja Amerykanów nie zaszkodzi rosyjskim interesom.

Nie zabrakło jednak i ostrych słów. - Decyzja General Motors o niesprzedawaniu Opla świadczy o pogardliwym stosunku amerykańskiego biznesu do partnerów europejskich - stwierdził rosyjski premier.

Niepewna przyszłość podgrzewa atmosferę

Tysiące pracowników niemieckich zakładów motoryzacyjnych Opel protestuje w czwartek przeciwko decyzji General Motors. Amerykanie rozmyślili się po wielu miesiącach negocjacji, w trakcie których sytuacja branży motoryzacyjnej na świecie, głównie za sprawą rządowych planów pomocowych, widocznie się poprawiła.

Załoga Opla w Niemczech obawia się zamykania fabryk i masowych zwolnień. GM nie przedstawił jeszcze strategii restrukturyzacji spółki, ale zapowiedział, że zamierza zwolnić 10 z 50 tys. pracowników w europejskich fabrykach.

Wcześniejsze plany GM zakładały też zamknięcie trzech fabryk: w belgijskiej Antwerpii oraz Eisenach i Bochum w Niemczech. Magna również mówiła o redukcji ok. 10 tysięcy zatrudnionych, ale nie wymieniała, gdzie ma to nastąpić.

Jednocześnie organizacje pracownicze ostrzegają, że nie zgodzą się na ustępstwa płacowe wobec właściciela. W negocjacjach z niedoszłym współwłaścicielem - Magną załoga przystała na rezygnację z podwyżek i premii na kwotę 265 mln euro rocznie, by wesprzeć w ten sposób restrukturyzację spółki.

mkg/sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane