• rozwiń
    • WIG20 2237.24 -0.51%
    • WIG30 2533.76 -0.60%
    • WIG 58980.30 -0.27%
    • sWIG80 11584.53 -0.05%
    • mWIG40 3773.50 -0.18%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:04

Dostosuj

Giełda odrabia straty

Giełda odrabia straty
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: Indeksy się zazieleniły

Warszawska giełda odrabia poniedziałkowe straty. Notowania największych spółek na WIG 20 wzrosły o 1,8 proc. Szeroki rynek WIG zyskał zaś 1,36 proc. Analitycy przekonują, że zanim spokój na dobre zagości na warszawskim parkiecie, może minąć kilka dni.

Wtorkowa sesja była wyjątkowo emocjonująca. W momencie otwarcia WIG 20 odnotował 4.59 proc. spadku. Jednak już ok. godz. 10 odrobił straty i znalazł się na poziomie z poniedziałkowego zamknięcia. Z kolei tuż przed godziną 12 indeks zyskał ponad 2 proc. i utrzymywał się na ok. 1-procentowym plusie aż do godziny 14.30.

O tej godzinie pojawiła się informacja, że amerykańska Rezerwa Federalna (Fed) podała decyzję o obniżeniu stopy funduszy federalnych. Początkowo warszawska giełda odbiła się w górę po tej informacji - do 3,91 proc - ale potem indeksy zaczęły tracić. Ostatecznie, na koniec sesji, trwająca pół godziny przewaga kupujących nad sprzedającymi akcje, podwyższyła poziomy warszawskich indeksów.

Obecna bessa nie musi być tak długa, jak poprzednie

krótka bessa

- Zanim dojdzie do uspokojenia na warszawskim parkiecie, minie co najmniej kilka dni - stwierdził analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego Maciej Bobrowski. - Szansa na wzrosty jest, ale jeśli się pojawią, mogą być dosyć chaotyczne - trwalsze wzrosty raczej szybko nie wrócą - dodał. Według Bobrowskiego, najbliższym oporem na WIG 20 jest poziom 3.000 pkt. (dzisiejsza sesja zakończyła się na poziomie 2.849,11 pkt.). - W mojej ocenie najbliższy scenariusz to testowanie przez WIG 20 poziomu 2.700 pkt - zaznaczył analityk. Jego zdaniem wokół tej wartości indeks może oscylować w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Wkrótce koniec bessy?
- Obecna bessa nie musi być tak długa, jak poprzednie - ocenił dyrektor departamentu inwestycji DWS TFI Jarosław Niedzielewski. Przyrównał obecne spadki giełdowe do poprzednich kryzysów, związanych z rynkiem nieruchomości i finansowym. - W porównaniu z poprzednimi recesjami, amerykański PKB pozostaje wciąż na wysokim poziomie, ok. 2,5 proc. Nie widać też spadku konsumpcji i załamania w inwestycjach - wyjaśnił. Zaznaczył jednak przy tym, że do zdecydowanych wzrostów na razie nie da się powrócić. - Nie można wykluczyć, że tak jak wówczas, również obecnie rynek akcji będzie bardzo zmienny - dodał.

Polska gospodarka prawie w ogóle nie jest powiązana z gospodarką USA. Nie mamy recesji w Polsce i nie będziemy jej mieli przez kolejne pięć lat

stupnicki o recesji

Prezes AIG TFI Krzysztof Stupnicki ocenił, że na koniec 2008 r. indeksy warszawskiej giełdy będą na znacznie wyższych poziomach niż obecnie. - Polska gospodarka prawie w ogóle nie jest powiązana z gospodarką USA. Nie mamy recesji w Polsce i nie będziemy jej mieli przez kolejne pięć lat. Wyniki polskich spółek pokazują wyraźną dynamikę wzrostu - tłumaczył Stupnicki.

Jak zaznaczył, to co się będzie działo na GPW będzie zależało w dużej mierze od tego, jak zachowają się klienci funduszy inwestycyjnych. Ich paniczne wycofywanie środków zaowocuje kolejnymi spadkami. Również jeśli inwestorzy indywidualni pospiesznie będą wycofywać środki, to utrudni to skorzystanie z potencjalnych wzrostów, które mogą pojawić się w 2008 r.

"Polska gospodarka w dobrym stanie"
O poniedziałkowych spadkach na giełdzie mówił także premier Donald Tusk. - Przecena na rynku akcji to echo wydarzeń na światowych rynkach i nie ma ona uzasadnienia w sytuacji gospodarczej - uspokajał. O tym, że same spadki na giełdzie nie będą miały wpływu na gospodarkę przekonywał również główny ekonomista Banku Zachodniego WBK Maciej Reluga. - Jednak jeśli będziemy mieli do czynienia z głęboką recesją w USA, to nie pozostanie to bez wpływu - z opóźnieniem kilku kwartałów - na gospodarkę w

Jeśli będziemy mieli do czynienia z głęboką recesją w USA, to nie pozostanie to bez wpływu - z opóźnieniem kilku kwartałów - na gospodarkę w strefie euro

reluga

strefie euro, w szczególności w Niemczech, które są dla nas najważniejsze - podkreślił analityk.

Zarówno prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie jak Krajowa Izba Gospodarcza uznali, że prognozy analityków, rozważających możliwe pogłębianie się załamania rynkowego są "nieodpowiedzialne". Sobolewski zaapelował o racjonalność decyzji, a KIG podkreśliła, że polska gospodarka jest w dobrym stanie.

prm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane