• rozwiń

Giełda czeka na werdykt

Giełda czeka na werdykt
Foto: TVN24.pl Foto: Jeszcze nie wiadomo kto i na jakich zasadach kupi udziały GPW

Jest duża szansa na prywatyzację warszawskiej giełdy do połowy najbliższego roku - zapowiedział prezes GPW Ludwik Sobolewski. Na przeszkodzie może stanąć tylko brak przepisów, bo prezydent zaskarżył odpowiednią ustawę do Trybunału Stanu.

Plan prywatyzacji ewoluuje i jest stale modyfikowany - podkreślił Sobolewski. Plan zakładał początkowo prywatyzację w dwóch etapach z zachowaniem przez skarb państwa po pierwszym etapie większości udziałów. Obecna koncepcja przewiduje, iż skarb państwa wyzbyłby się większości już na pierwszym etapie. - Oddanie kontroli korporacyjnej nad giełdą inwestorom prywatnym, nastąpiłoby już w pierwszym etapie i jest duża szansa na to, że to się stanie do połowy przyszłego roku - powiedział.

Giełda weźmie giełdę?

Sprywatyzowana spółka nie weszłaby do obrotu na GPW. - Chcemy pozyskać inwestorów, którzy będą bardzo aktywnie i konsekwentnie pomagać w realizacji strategii biznesowej GPW, w związku z tym potrzebujemy inwestorów gotowych wejść do akcjonariatu i w nim zostać - wyjaśnił prezes.

Oddanie kontroli korporacyjnej nad giełdą inwestorom prywatnym, nastąpiłoby już w pierwszym etapie czyli np. w I połowie 2009 r.

Ludwik Sobolewski, prezes GPW

Wśród udziałowców sprywatyzowanej GPW Sobolewski widzi m.in. domy maklerskie i inwestorów finansowych. Nie wyklucza też porozumienia z inwestorem branżowym - inną giełdą. Obok akcjonariuszy prywatnych nazywanych przez Sobolewskiego "akcjonariatem strategicznego wsparcia", udziałowcem pozostałby skarb państwa z ok. 20-procentowych pakietem.

Potrzebna zmiana przepisów

Takie rozwiązanie wytworzyłoby jego zdaniem "zróżnicowaną strukturę akcjonariatu". Stan prawny torujący drogę prywatyzacji GPW Sobolewski uznaje za "istotny problem" i za jeden z powodów wstrzymania operacji prywatyzacyjnej przed kilkoma tygodniami.

- Potrzebujemy kilku przepisów zawartych w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi skierowanej przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Trybunału Konstytucyjnego z powodu wątpliwości co do zgodności jednego z zapisów z konstytucją, ale nie akurat tego, który ma jakikolwiek związek z giełdą, ale przez to nastąpiło opóźnienie wejścia w życie ustawy - powiedział.

kap/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane