• rozwiń

Gazprom wchodzi w niemieckie stocznie

Gazprom wchodzi w niemieckie stocznie
Foto: TVN24 Foto: Rosjanie chcą budować statki w Niemczech

"Członek rady nadzorczej Gazpromu i jego syn chcą kupić za ponad 40 mln euro niemieckie stocznie w Wadan, które zbankrutowały na początku sierpnia" - donosi dziennik "Ostsee-Zeitung". Według gazety, do pracy przy budowie statków mogłoby wrócić 1,6 tys. spośród 2,5 tys. robotników, którzy pracowali tam przed upadkiem zakładów.

Według gazety, dwie największe stocznie Meklemburgii-Pomorza Przedniego w Wismarze i Rostocku-Warnemuende chcą kupić zasiadający w radzie nadzorczej Gazpromu: 53-letni były rosyjski minister energetyki Igor Jusufow oraz jego 28-letni syn Witalij, zatrudniony w dziale public relations koncernu.

Syndyk masy upadłościowej Wadanu potwierdził, że prowadzi "konkretne rozmowy" z inwestorami, ale nie chciał na razie wymieniać jakichkolwiek nazwisk. - Ze względu na zastrzeżoną przez wszystkich zainteresowanych poufność, o szczegółach będziemy mogli mówić dopiero po zawarciu umowy - powiedział agencji dpa Lars Rosumek, rzecznik sprawującego funkcję syndyka masy upadłościowej adwokata Marca Odebrechta.

Jak donosi gazeta, odpowiednie umowy mogą zostać podpisane jeszcze w tym tygodniu, a inwestorzy gotowi są zainwestować 40,5 mln euro.

Stoczniowy szczyt Merkel-Miedwiediwew

Według "Ostsee-Zeitung", socjaldemokratyczny meklemburski premier krajowy Erwin Sellering ma się jeszcze w środę spotkać w tej sprawie w Berlinie z szefem urzędu kanclerskiego Thomasem de Maiziere. Inwestucja w niemieckie stocznie ma być również jednym z tematów rozmów, jakie kanclerz Angela Merkel przeprowadzi w piątek w Soczi z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem.

Większościowym udziałowcem Wadan jest rosyjski fundusz inwestycyjny FLC West. Jednak od lutego ubiegłego roku jego niemieckie stocznie nie otrzymały żadnych nowych zamówień. Mają jeszcze szansę na obiecane wcześniej rządowe gwarancje kredytowe na kwotę 190 mln euro, ale pod warunkiem, że szwedzki armator Stena Line zapłaci za dwa promy pasażersko-towarowe uzgodnioną wcześniej kwotę 400 mln euro. Tymczasem Szwedzi nieugięcie domagają się obniżenia ceny kontraktu - informuje "Ostsee-Zeitung"

mkg/sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane