• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Frank wciąż w górę. Już 3,72 zł

Wydaje się, że kurs szwajcarskiej waluty przestał już zważać na jakiekolwiek informacje z rynku - wtorek to kolejny dzień z nowym rekordem siły wobec polskiego złotego. Późnym wieczorem za jednego franka trzeba było zapłacić już 3,72 zł - prawie 3 proc. więcej niż w poniedziałek.

Frank już w poniedziałek bił kolejne rekordy, ale dziś okazało się, że kurs 3,62 zł był tylko przystankiem w drodze do góry. We wtorek kurs nadal rósł, choć już nie w tak spektakularnym tempie - po godzinie 18 kurs oscylował w okolicy 3,67 zł.

Europa potrzebuje sprzyjających okoliczności - uspokojenia na rynkach i wzrostu gospodarczego. Wzrost może być słabszy niż wcześniej zakładano, a Amerykanie skutecznie zadbali o to, by uspokojenia na rynkach nie było. W efekcie mamy znów wyprzedaż obligacji w Europie i nowe rekordy franka - ocenia

Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB

Nadzieje na odreagowanie dawało porozumienie w USA. W nocy z poniedziałku na wtorek Izba Reprezentantów wyraziła zgodę na podniesienie limitu zadłużenia, we wtorek wieczorem swoją aprobatę wyraził Senat. Rynek jednak, zamiast zareagować spadkiem wartości szwajcarskiej waluty, poszedł w przeciwnym kierunku. Kurs skoczył w pobliże psychologicznej granicy 3,70 zł, a późnym wieczorem ja przebił i wyznaczył nowy rekord - 3,72 zł.

Kiedy skończy się marsz w górę?

Wtorkowe nowe szczyty to wynik ogólnego umocnienia franka i nakładającego się na to osłabienia złotówki wobec głównych walut.

Wysoki kurs franka powoduje szybsze bicie serca u około 700 tysięcy Polaków, którzy zaciągnęli w tej walucie kredyt. Droższa szwajcarska waluta oznacza, że będą musieli płacić większe raty.

Większość analityków jest jednak zdania, że na dłuższą metę tak wysoki kurs franka jest nie do utrzymania. Według ich prognoz w średnim terminie będziemy obserwować spadek jego kursu.

Nie będzie interwencji

Zdaniem analityka DM BOŚ Marka Rogalskiego, kredytobiorcy na razie nie mają co liczyć na interwencję banku centralnego Szwajcarii, który mógłby próbować osłabić rodzimą walutę. Jak zauważa, we wtorek rano opublikowano dane o sprzedaży detalicznej w Szwajcarii - w czerwcu wzrosła ona o 7,4 proc. r/r wobec spadku o 3,9 proc. w tym samym ujęciu w maju. - Nie ma tym samym argumentów do interwencji na rynku franka - mówi.

Rynki są też niespokojne o sytuację w Stanach Zjednoczonych i na Starym Kontynencie. - Europa potrzebuje sprzyjających okoliczności - uspokojenia na rynkach i wzrostu gospodarczego. Wzrost może być słabszy niż wcześniej zakładano, a Amerykanie skutecznie zadbali o to, by uspokojenia na rynkach nie było. W efekcie mamy znów wyprzedaż obligacji w Europie i nowe rekordy franka - ocenia główny ekonomista X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień. Jego zdaniem, na razie musimy przygotować się na wzrosty franka.

Na niestabilną sytuację w krajach strefy euro wskazuje też Rogalski. Uważa on, że jeżeli Włochom, czy Hiszpanii zacznie grozić recesja, to będzie im bardzo trudno wyjść z rosnącej pętli zadłużenia. - Dodatkowo trzeba się też liczyć z tym, iż fakt ten będą chcieli skrupulatnie wykorzystać spekulanci - widać, że rentowności obligacji tych krajów znów idą mocno w górę - argumentuje ekspert.

mk,rs/tr/kdj,iga/bgr/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane