• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Francuski sposób na szefa: uwięzić go

Francuski sposób na szefa: uwięzić go
Foto: sxc.hu Foto: Pracownicy uwięzili szefów

Francuscy robotnicy z zakładów metalowych przetrzymują od środy czterech menedżerów skandynawskiej grupy Akers. Domagają się wyższych odpraw.

Francuski minister przemysłu Christian Estrosi skrytykował w czwartek działania robotników we Fraisses w regionie Rodan-Alpy, przypominające zeszłoroczne przypadki "bossnappingu" - przetrzymywania szefów przez załogi protestujące przeciwko posunięciom firmy. Estrosi wezwał do szybkiego zakończenia sporu.

- Nie może być powrotu do dialogu, dopóki menedżerowie nie odzyskają pełnej wolności - zaznaczył w oświadczeniu minister, określając przetrzymywanie przedstawicieli kadry zarządzającej jako nieodpowiedzialne.

W środę rozmowy na temat odpraw dla zwalnianych pracowników załamały się. Robotnicy uwięzili dyrektora francuskiej filii koncernu, dyrektora zakładów we Fraisses i dwóch dyrektorów ds. zasobów ludzkich - poinformowała rzeczniczka Akers Christine Baudelaire. Podała, że robotnicy czterem dyrektorom przynieśli jedzenie i wodę, ale parokrotnie budzili ich w nocy.

Szwedzi nie chcą negocjacji

Podjęte w czwartek rano rozmowy znowu załamały się. Jak powiedział menedżer z Fraisses, Laurent Dousselin, kierownictwo koncernu w Szwecji nakazało im zerwanie negocjacji. - Nie możemy kontynuować w tych warunkach, ponieważ jesteśmy przetrzymywani od niemal 24 godzin. Po drugie nie mamy takiego samego pola manewru, jaki byśmy mogli mieć, nawet jeśli to pole samo w sobie nie jest duże - powiedział.

Według związków zawodowych porywanie i przetrzymywanie szefów jest protestem ostatniej szansy, jaki w przeszłości pomógł w uzyskaniu znaczących ustępstw ze strony międzynarodowych koncernów.

Akers w listopadzie informował o planach zamknięcia zakładów we Fraisses połączonego z likwidacją 117 miejsc pracy.

Robotnicy domagają się odpraw w wysokości 30 tys. euro. Firma proponowała im trzykrotnie mniejsze. Spór dotyczy również długości okresu wypowiedzenia.

bgr/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane