• rozwiń
    • WIG20 2183.25 +0.85%
    • WIG30 2470.27 +0.77%
    • WIG 57418.58 +0.69%
    • sWIG80 11429.60 -0.17%
    • mWIG40 3647.38 +0.29%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Francja: Przyjeżdżajcie i pracujcie

1 lipca 2008 roku Francuzi zapamiętają jako datę objęcia, po Słowenii, półrocznego przewodnictwa w Unii Europejskiej. Polacy i inni członkowie UE, którzy 1 maja 2004 roku weszli z nami do Wspólnoty, jako dzień, od którego większość z nich bez przeszkód może szukać pracy na Sekwaną.

Decyzja, którą prezydent Francji Nicolas Sarkozy ogłosił podczas wizyty w Warszawie pod koniec maja, dotyczy Polski oraz Republiki Czeskiej, Słowacji, Węgier, Estonii, Litwy, Łotwy, Estonii oraz Słowenii. Wcześniej Francja zapowiadała utrzymanie ograniczeń w dostępie do swojego rynku dla pracowników z Polski i innych nowych krajów UE do maja 2009 roku.

- Już w styczniu zdecydowałem o rozszerzeniu z 80 do 152 listy zawodów, dla których francuski rynek pracy jest otwarty. Nie wywołało to żadnej polemiki czy debaty i poszukiwań polskiego hydraulika. I dotychczas go nie znaleźliśmy - żartował w poniedziałek wieczorem na spotkaniu z dziennikarzami minister ds. imigracji, integracji, tożsamości narodowej i solidarnego rozwoju Brice Hortefeux, uzasadniając decyzję o pełnym otwarciu rynku pracy od 1 lipca.

Polski hydraulik, był na początku symbolem obaw "starych" krajów UE przed napływem taniej siły roboczej z nowych państw-członków UE . Określenie szybko straciło jednak swoje pejoratywne znaczenie i zaczęło się kojarzyć z fachowością i sumiennością napływających ze Wschodu pracowników.

Francja to nie Wyspy

Rynek francuski jest mało atrakcyjny z powodu relatywnie niskich płac w porównaniu z Anglią czy Irlandią. Zarobki rzędu 1500-1700 euro brutto nie przyciągają polskich robotników, jeśli wziąć pod uwagę bardzo wysokie koszty życia we Francji.

majorkiewicz o pracy we francji

Eksperci oceniają, że otwarcie francuskiego rynku pracy może przyciągnąć do Francji wysoko kwalifikowanych specjalistów sektora finansowego i bankowego, lekarzy czy inżynierów. Może też wzrosnąć liczba pracowników sezonowych, zatrudnianych corocznie m.in. przy winobraniu, czy zbiorze jabłek. Już w tej chwili Polacy są według danych francuskich urzędów najliczniejszą grupą pracowników sezonowych - w 2007 roku było ich, według oficjalnych danych, blisko 12 tysięcy.

Raczej nie będzie masowego napływu pracowników. Od 2006 roku, mimo wprowadzenia przez Francję częściowych ułatwień w dostępie do rynku pracy, przybyło tam pracować na stałe zaledwie około 3 tysięcy Polaków.

- Rynek francuski jest mało atrakcyjny z powodu relatywnie niskich płac w porównaniu z Anglią czy Irlandią. Zarobki rzędu 1500-1700 euro brutto nie przyciągają polskich robotników, jeśli wziąć pod uwagę bardzo wysokie koszty życia we Francji - tłumaczy Urszula Majorkiewicz z Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej we Francji.

mkg//gak

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane