• rozwiń
    • WIG20 2303.31 -1.19%
    • WIG30 2649.09 -1.03%
    • WIG 59480.64 -0.87%
    • sWIG80 11638.94 +0.08%
    • mWIG40 4036.65 -0.19%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Flaszka od kontrahenta? Fiskus chce się przysiąść

Flaszka od kontrahenta? Fiskus chce się przysiąść
Foto: sxc.hu Foto: Miało być elegancko i przyjemnie...

Biznesowy partner przed świętami podarował butelkę whisky albo dobrego wina? To kłopot... Podatkowy problem dla darczyńcy i obdarowanego, nawet jeśli wino jest poślednie, a okazja wcale nie świąteczne. Gdy sprezentowano alkohol, to fiskus chce mieć w podarunku swój udział.

Przedsiębiorcy od dawna znają magiczną granicę 200 złotych: to wartość pojedynczego podarunku, jakim można obdarzyć klienta czy biznesowego partnera, a jego wartość wliczyć w koszty prowadzonej działalności. Podarek musi być opatrzony logo firmy, czy choćby zawinięty w firmowy papier.

Problem z procentami

Nawet bardzo przyzwoite wino w tej magicznej granicy się mieści, wystarczy więc firmowa przywieszka, czy wyściełana skrzyneczka z moim logo... - tą drogą w poszukiwaniu oryginalnego przedświątecznego prezentu podążają myśli wielu przedsiębiorców. Jednemu widać coś w tym pomyśle zazgrzytało, bo postanowił o zdanie zapytać fiskusa. Dokładnie - zwrócić się do dyrektora katowickiej Izby Skarbowej o tzw. wiążącą interpretację.

I dyrektor zinterpretował: podarować można, ale o zaliczeniu alkoholu w koszty firmy mowy nie ma, a obdarowany musi specjalnym PIT-em rozliczyć się z fiskusem.

Jak komu kojarzy się alkohol

Dyrektor w swojej interpretacji wyjaśnia szczegółowo, że w koszty zalicza się drobne gadżety reklamowe i promocyjne, wręczane w celu popularyzacji firmy "poprzez rozpowszechnianie wiedzy o jej istnieniu oraz budowanie pozytywnych skojarzeń".

Ich przekazanie ma więc na celu promowanie i reklamowanie firmy w celu zwiększenia jej przychodu - wyjaśnia urzędnik. "Wydatki na alkohol nie są jednak bezpośrednio ani pośrednio związane z uzyskaniem przychodów. Trudno bowiem uznać, iż przekazanie upominku w postaci alkoholu (w sytuacji gdy wyroby alkoholowe nie są objęte zakresem przedmiotowym działalności firmy) przyczynia się do budowania pozytywnego wizerunku firmy, a tym samym nosi znamiona reklamy czy też promocji (mimo, iż jest powszechnie stosowane)" - stwierdza jednoznacznie.

Jak nie reklama, to przychód

Na poparcie tej tezy przywołuje jeszcze ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi i rozstrzyga ostatecznie: prezentów w postaci alkoholu nie można uznać za upominki związane z promocją czy reklamą.

A skoro tak, to znaczy, że sporna butelka dla obdarowanego... jest przychodem - przynajmniej z punktu widzenia podatku od dochodów osobistych. I darczyńca jest zobowiązany "sporządzić informację według ustalonego wzoru o wysokości przychodów i w terminie do końca lutego następnego roku podatkowego przekazać podatnikowi oraz urzędowi skarbowemu".

Doradcy podatkowi podpowiadają, że w takiej sytuacji darczyńcy nie pozostaje nic innego, jak równocześnie poprosić obdarowanego o jego dane potrzebne do sporządzenia informacji PIT 8C - datę urodzenia, PESEL, imię i nazwisko, adres zamieszkania, NIP. A potem przed końcem lutego przesłać mu informację zawierającą wartość wręczonego upominku, tak żeby mógł go wykazać i opodatkować w swoim zeznaniu rocznym.

Sylwestrowy szampan może odbijać się czkawką jeszcze w końcu kwietnia...

*  *  *

Powyższy tekst nie stanowi interpretacji przepisów prawnych i nie powinien być podstawą podejmowania decyzji o takim znaczeniu. Tekst omawianego pisma dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach znaleźć można tutaj.

//sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane