• rozwiń
    • WIG20 2173.75 +0.82%
    • WIG30 2463.94 +0.89%
    • WIG 57385.02 +0.86%
    • sWIG80 11451.65 -0.33%
    • mWIG40 3664.98 +0.56%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:03

Dostosuj

Firmy uciekają do sieci

Firmy uciekają do sieci
Foto: sxc.hu Foto: Internet dobry na kryzys

Internet daje opór kryzysowi. Dlatego coraz więcej firm decyduje się na przeniesienie swojego biznesu do sieci. Tam, w przeciwieństwie do handlu tradycyjnego, rośnie sprzedaż. Tam też swoje swoje okrojone wydatki kierują reklamodawcy - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Realna gospodarka walczy ze spowolnieniem, a nawet recesją. Ta wirtualna ma się znacznie lepiej. Sklepy w sieci notują nawet większy wzrost obrotów niż w 2008 roku. Mają bowiem bardzo istotną w czasach kryzysu przewagę: cenę. – Zakupy w internecie pozwalają zaoszczędzić kilka, kilkanaście procent w porównaniu z tradycyjnymi kanałami sprzedaży – mówi Michał Tomaniak, dyrektor Empik.com.

– Skłonność do oszczędzania rośnie, a w przypadku wielu towarów zakupy w sieci dają taką możliwość. Wirtualne sklepy w czasach spowolnienia gospodarczego radzą sobie lepiej niż handel tradycyjny – dodaje Marcin Kałkucki, menedżer z PricewaterhouseCoopers.

Tam są ludzie, tam są pieniądze

Jak wynika z badania NetTrack firm MillwardBrown i SMG/KRC na które powołuje się "Rz", z sieci korzysta już 48 proc. Polaków. W ciągu trzech miesięcy ich liczba wzrosła z 14,2 do niemal 14,5 mln. Z kolei według danych Stowarzyszenia Marketingu Bezpośredniego, e-handel w 2008 roku wart był 11 mld zł, jedną trzecią więcej niż rok wcześniej, podczas gdy tradycyjna sprzedaż detaliczna wzrosła 13 proc. A ten dystans rośnie – sprzedaż detaliczna choć w styczniu wzrosła 1,3 proc. już w lutym spadła 1,6 proc.

– Miesiąc do miesiąca obroty i liczba klientów rosną średnio o kilkanaście proc. Nie odczuwamy spowolnienia, ale wolimy się zawczasu przygotować na gorszą koniunkturę – mówi Witold Ferenc, prezes sklepu Frisco.pl. Dlatego jego firma oferuje specjalny rabat na trzy najczęściej wybierane grupy asortymentowe – zapłacą za nie 20, 15 i 5 proc. mniej.

– W styczniu i lutym sprzedaż skoczyła o 33 proc. Nie dostrzegamy wyraźniejszych oznak spadku popytu, chociaż z ostrożności zakładamy, że w tym roku wzrost może się okazać mniejszy niż w 2008 – mówi Patryk Tryzubiak, rzecznik Allegro.pl. Na największym serwisie aukcyjnym w Polsce wciąż najlepiej sprzedają się sprzęt elektroniczny, odzież i obuwie czy biżuteria. Według prognoz firmy w tym roku obroty sięgną 6,7 – 7 mld zł, co oznaczałoby wzrost o 30 proc.

mkg//kwj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane