• rozwiń
    • WIG20 2239.65 +0.18%
    • WIG30 2536.83 +0.19%
    • WIG 58890.50 +0.12%
    • sWIG80 11603.66 +0.27%
    • mWIG40 3748.36 -0.28%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:50

Dostosuj

Firma zapłaci za NIEbudowanie autostrady

Firma zapłaci za NIEbudowanie autostrady
Foto: TVN24 / fot. Alpine Bau Foto: Rzecznik GDDKiA Marcin Hadaj o zerwaniu kontraktu

Po raz pierwszy w historii Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zerwała umowę na budowę autostrady. - Ten wykonawca podchodził w sposób lekceważący do swojej pracy - mówi TVN24 Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA. Oddanie 18-kilometrowego odcinka trasy A1 opóźni się przez to o rok

Odcinek A1 od Świerklan na Śląsku do granicy z Czechami miał być gotowy na początku przyszłego roku. Tymczasem do tej pory wykonanych została zaledwie połowa prac. GDDKiA zrezygnowała więc z usług wykonawcy. (Świerklany na mapie)

- Zdecydowaliśmy się na podjęcie tego radykalnego kroku z kilku powodów. Przede wszystkim wykonawca tego odcinka autostrady w sposób notoryczny uchylał się od prowadzenia prac, choć brzmi to paradoksalnie. Nie były one wykonywane na czas, nie był w stanie nadzorować prac, nie pracował w godzinach, w których się zobowiązał, a osoby zatrudnione na budowach nie miały uprawnień do obsługi specjalistycznego sprzętu. podchodził w sposób lekceważący do swojej pracy – wylicza rzecznik GDDKiA.

Jak donosi z kolei RMF FM, przedstawiciele GDDKiA wielokrotnie spotykali się z szefami firmy, nie udało im się jednak przekonać wykonawcy do skierowania na budowę większej liczby robotników i maszyn.

Rok spóźnienia

Dyrekcja zapowiada, że obciąży teraz firmę kosztami inwentaryzacji i przygotowania nowego projektu. Ma też domagać się odszkodowania w wysokości 15 proc. całego kontraktu, czyli około 40 milionów euro. Rozpocznie też nowy przetarg na dokończenie prac.

Nowy wykonawca ma zostać wybrany w połowie przyszłego roku, tak by zdążył skończyć budowę trasy przed piłkarskimi mistrzostwami Euro 2012. - Prace powinny być zakończone w marcu lub kwietniu 2010 roku. Nie ma szans, żebyśmy nie zdążyli na Euro 2012 - zapewnia Marcin Hadaj.

Jak podaje RMF FM, komentarz Alpine Bau do całej sprawy przygotowuje centrala w Austrii. Natomiast spółka-córka austriackiego koncernu, która buduje w Polsce m.in. Stadion Narodowy w Warszawie, twierdzi, że nie ma nic wspólnego z kontraktem autostradowym.


Podobna sytuacja miała miejsce w październiku 2007 roku, gdy władze Okęcia zerwały kontrakt z konsorcjum firm Ferrioval Agroman, Budimex oraz Estudio Lamela na budowę Terminalu 2. Także w tym przypadku powodem było ślimaczące się tempo prac, choć inwestycja była dużo bardziej zaawansowana. Konflikt toczy się do dziś na sądowych wokandach.

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane