• rozwiń
    • WIG20 2188.24 +0.40%
    • WIG30 2481.46 +0.42%
    • WIG 57863.03 +0.42%
    • sWIG80 11638.04 +0.42%
    • mWIG40 3734.43 +0.52%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Fiat zrobił z Polski kozła ofiarnego?

Fiat zrobił z Polski kozła ofiarnego?
Foto: TVN24 Foto: Włosi obwiniają polskie fabryki za przestój w produkcji

Trzy włoskie fabryki samochodów Fiata wznawiają we wtorek produkcję po ponad tygodniowej przerwie. Zdaniem władz koncernu, wywołało ją wykrycie wady w silnikach pochodzących z zakładów w Bielsku-Białej. Polska strona nie ma sobie jednak nic do zarzucenia.

Rano do pracy na liniach montażowych aut powróciła załoga zakładu w Termini Imerese na Sycylii. O godzinie 14 ruszy produkcja w Turynie, a późnym wieczorem w Melfi koło Potenzy.

Ta wyjątkowo długa przerwa w produkcji samochodów to rezultat stwierdzenia wady jednej części w silniku 1.3 Multijet, montowanym w kilku modelach Fiata i Lancii.

W poniedziałek kierownictwo turyńskiego koncernu poinformowało, że problem w zakładach w Bielsku-Białej został rozwiązany. Nie podano jednak dokładnej przyczyny pojawienia się wady w silnikach z Polski.

Nikt nic nie wie

Związkowcy koncernu zastanawiają się, czy Fiat wstrzymał produkcję aut we Włoszech z powodu tajemniczych defektów silników z Polski, czy też zrzuca na polskie zakłady odpowiedzialność za swoje problemy na rynku.

Oficjalnie Fiat ogłosił, że nakazał wstrzymanie produkcji silników w Polsce oraz aut, w których montuje się ten napęd, ponieważ w czasie kontroli stwierdzono "liczne anomalie" związane z jedną częścią silnika dostarczaną przez kooperanta spoza grupy Fiata. Jednak dyrektor Marek Stanclik z bielskiej firmy powiedział, że bielska firma normalnie produkuje i wysyła silniki do swoich klientów, a kontrole jakości na linii produkcyjnej nie wykryły wad.

Według komunikatu Fiata, podejrzanych silników nie montowano także do aut produkowanych w polskich zakładach włoskiego koncernu w Tychach.

Włoscy związkowcy są oburzeni, że Fiat na kilka dni wstrzymał produkcję w Italii, nie wyjaśniając konkretnie zastrzeżeń wobec silników z Polski. Giorgio Cremaschi ze związku metalowców Fiom uznał za skandal, że kierownictwo koncernu nie tłumaczy, czy faktycznie chodziło o awarię, czy też prawdziwym powodem wstrzymania produkcji we włoskich fabrykach było załamanie na rynku. Włoski koncern nie wyjaśnił, dlaczego ewentualne problemy z silnikiem z Polski miały doprowadzić do wstrzymania produkcji także tych aut, które są napędzane silnikami z fabryk poza Polską.

mkg/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane