• rozwiń
    • WIG20 2149.92 -0.46%
    • WIG30 2432.89 -0.42%
    • WIG 56516.58 -0.67%
    • sWIG80 11446.76 0.00%
    • mWIG40 3595.59 -0.93%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:09

Dostosuj

Fekalia z Mazur źródłem energii

Fekalia z Mazur źródłem energii
Foto: sxc.hu Foto: Dużo łódek, dużo... energii

Naukowcy z Olsztyna wiedzą jak najlepiej odzyskać energię ze środowiska. Na Mazurach jednym z rozwiązań może być przetworzenie nieczystości i ścieków pochodzących z żaglówek i łodzi motorowych. Połączone z biomasą roślinną mogą stać się produktem wykorzystywanym w biogazowniach - uważa profesor Mirosław Krzemieniewski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

- Każdego roku po Wielkich Jeziorach Mazurskich pływa od 10 do 12,5 tysiąca żaglówek. Szacuje się, że na wodzie przebywa 50 tysięcy żeglarzy. Połowa jachtów pływających po jeziorach jest wyposażona w toalety chemiczne - wylicza prof. Krzemieniewski. Wyjaśnia, że chemiczne toalety neutralizują zapachy, a także szybko rozpuszczają i odwadniają odchody.

Można uzyskać biogaz

Według naukowca, właściciele jachtów czy żeglarze mogliby wywozić nieczystości z łodzi do oczyszczalni ścieków, które są położone w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich. Sęk w tym, że właściciele oczyszczalni często nie chcą ich przyjmować, bo kłopotliwe jest oczyszczenie ich z silnych środków chemicznych używanych w tych toaletach.

Konkretnie chodzi o to, że te oczyszczalnie funkcjonują w oparciu o metodę osadu czynnego, czyli biologiczną tlenową metodę oczyszczania ścieków. Przyjmowanie nieczystości z chemicznych toalet z żaglowek powoduje, że wzrasta zapotrzebowanie na energię, która jest niezbędna do eksploatacji komór napowietrzania.

Recepta na rozwiązanie tego problemu? Według profesora Krzemieniewskiego - procesy beztlenowej biodegradacji. Mikroorganizmy osadu beztlenowego są zdolne do rozkładu toksycznych związków chemicznych, a z fermentacji nieczystości z toalet chemicznych uzyskuje się biogaz, który zawiera wysokoenergetyczny metan.

Fekalia obniżą koszty?

W Polsce korzystając z doświadczeń takich krajów jak Niemcy czy Austria buduje się biogazownie zasilane kiszonką z kukurydzy. Jak wyliczono 4,5 tony kiszonki z kukurydzy zaspokaja całoroczne zapotrzebowanie energetyczne jednego gospodarstwa domowego.

Produkcja energii w polskich biogazowniach wyłącznie z biomasy roślinnej jest dość droga. Koszt produkcji tony kiszonki z kukurydzy wynosi obecnie do 70 do 90 zł, więc aby obniżyć te koszty można by ją mieszać np. z odchodami zwierzęcymi lub ściekami z toalet chemicznych na żaglówkach.

//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane