• rozwiń
    • WIG20 2064.12 -0.69%
    • WIG30 2365.71 -0.84%
    • WIG 55227.60 -0.73%
    • sWIG80 11570.82 -0.55%
    • mWIG40 3756.24 -0.97%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-16 17:15

Dostosuj

Temat: Unia Europejska

EY: Bezrobocie w strefie euro powyżej 11 proc. do 2018 roku

"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" Odtwórz: "Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać"
"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" "Źródło: TVN24 BiS"

Mizerny, nieprzekraczający 1,6 proc. wzrost gospodarczy i 11-proc. bezrobocie co najmniej do 2018 r. - taki scenariusz dla strefy euro przewiduje EY i Oxford Economics. PKB eurolandu ma w 2018 r. być wyższe tylko o 5 proc. niż przed kryzysem 2008 r.

Mimo że strefa euro odnotowuje wzrost gospodarczy, to jego tempo jest znacznie niższe, niż gospodarek spoza unii walutowej – zauważają EY i Oxford Economics w kwartalnym raporcie Prognozy dla strefy euro.

Koniec recesji?

Według jego autorów, wzrost gospodarczy w strefie euro w tym roku wyniesie 1 proc., w 2015 r. 1,4 proc., a w następnych latach PKB ma rosnąć w tempie 1,6 proc. rocznie. Podczas gdy PKB eurolandu w 2018 r. będzie tylko o 5 proc. wyższe niż przed szczytem kryzysu w pierwszej połowie 2008 r., to gospodarka Wielkiej Brytanii urośnie o 12 proc., a Stanów Zjednoczonych aż o 23 proc.

Eksperci podkreślają, że strefa euro ciągle jest bardzo zróżnicowana pod względem gospodarczym, a różnice mają być szczególnie widoczne jeśli chodzi o główne gospodarki eurolandu. EY i Oxford Economics zauważają, że część z krajów peryferyjnych – w tym Irlandia czy Hiszpania – m.in. dzięki wprowadzonym reformom wraca na ścieżkę wzrostu.

Liderem Łotwa

Najbardziej dynamicznie rozwijającą się gospodarką ma być Łotwa (ponad 4 proc. w ujęciu rocznym). Estonia ma notować 2,5-proc. wzrost. Gorsze perspektywy dotyczą Francji, której gospodarka według prognoz urośnie w tym roku zaledwie o 0,7 proc. Podobny scenariusz ma czekać Belgię, Holandię i Finlandię.

Autorzy opracowania uważają, że powolne tempo wzrostu gospodarczego, spadające ceny energii, a także niski poziom wydatków spowodowany wysokim bezrobociem sprawiają, że jednym z zagrożeń stojących przed unią walutową jest deflacja.

Stopa inflacji w strefie euro utrzymuje się poniżej celu, który EBC ustalił na 2 proc. Według prognoz EY, w tym roku stopa inflacji wyniesie 1,1 proc., a w przyszłym 1,5 proc.

- Scenariusz deflacyjny oznaczałby wzrost realnego zadłużenia zarówno dla sektora prywatnego, jak i sektora finansów publicznych, co mogłoby osłabić popyt krajowy i ożywienie gospodarcze, a w dłuższym okresie przywrócić obawy dotyczące wypłacalności niektórych państw peryferyjnych strefy euro - tłumaczy cytowany w komunikacie główny ekonomista EY Polska Marek Rozkrut.

Stabilny wzrost

Perspektywa powolnego wzrostu gospodarczego, a także obecna sytuacja przedsiębiorstw, które usiłują poprawić wyniki przy jednoczesnym utrudnionym dostępie do kredytów, przekładać się będzie na bardzo powolny spadek bezrobocia w ciągu kolejnych dwóch lat.

Ernst & Young i Oxford Economics

Jako jedną z szans dla wzrostu gospodarczego wskazano w raporcie zmiany w polityce gospodarczej rządów.

- Mniejsza presja ze strony rynków finansowych i Komisji Europejskiej może prowadzić do rozluźnienia polityki fiskalnej przez poszczególne rządy. Jeśli towarzyszyć temu będą strukturalne reformy, które będą sprzyjać m.in. obniżeniu, a następnie stabilizacji długu publicznego w relacji do PKB, to w rezultacie pojawią się większe wydatki, które pobudzą wzrost w sektorze prywatnym - wskazują autorzy opracowania.

Przewidują też, że euro będzie się osłabiać do dolara, bo obecnie ma być przeszacowane przez rynek o ok. 10 proc. Taka zmiana z kolei pozytywnie przełożyłaby się na dynamikę eksportu.

Mniejsze bezrobocie

W raporcie zwrócono uwagę, że poważnym zagrożeniem dla wzrostu w strefie euro jest wysokie bezrobocie, które obecnie wynosi 12 proc.

"Perspektywa powolnego wzrostu gospodarczego, a także obecna sytuacja przedsiębiorstw, które usiłują poprawić wyniki przy jednoczesnym utrudnionym dostępie do kredytów, przekładać się będzie na bardzo powolny spadek bezrobocia w ciągu kolejnych dwóch lat" - prognozują autorzy raportu. Według nich stopa bezrobocia w Grecji w tym roku może sięgnąć 28 proc., a w Hiszpanii 25 proc.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane