• rozwiń

Emilia tropi bomby na praskim lotnisku

Emilia tropi bomby na praskim lotnisku
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: Urządzenie rozpoznaje niebezpieczne płyny

Juz niedługo być może pasty do zębów, żele do kąpieli czy napoje wnoszone przez nieuważnych pasażerów na pokład samolotu przestaną lądować w koszu. Emili-1, urządzenie, które potrafi odróżnić niewinny napój od niebezpiecznych płynów, jest właśnie testowane na praskim lotnisku Ruzyne.

Emili-1 przypomina wagę do ważenia warzyw i owoców w supermarkecie, ma tylko nieco większy ekran. Umie jednak znacznie więcej: potrafi zidentyfikować, co znajduje się w zamkniętej butelce, i to w czasie krótszym niż sekunda.

Wszystko dzięki mikrofalom, które przenikają przez szklane lub plastikowe opakowanie. Na ekranie pojawia się informacja, jaki płyn znajduje się w środku, i czy można go bezpiecznie wnieść na pokład samolotu.

Emili będzie testowana w Pradze jeszcze przez tydzień, potem ruszy na próby do Londynu. Od dalszych testów i akceptacji państw Unii Europejskiej zależy, czy urządzenie stanie się obowiązkowym wyposażeniem europejskich lotnisk - i ułatwieniem dla pasażerów.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane