• rozwiń
    • WIG20 2183.25 +0.85%
    • WIG30 2470.27 +0.77%
    • WIG 57418.58 +0.69%
    • sWIG80 11429.60 -0.17%
    • mWIG40 3647.38 +0.29%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Emerytury Polaków mogą lec w gruzach

Emerytury Polaków mogą lec w gruzach
Foto: TVN24 Foto: Pozwolą nam zabrać miliardy z OFE, to w gruzach legną nasze emerytury

Czy 13 milionów Polaków będzie mogło zabrać miliardy złotych, które odłożyli w otwartych funduszach emerytalnych? W środę może o tym zdecydować Sąd Najwyższy.

O sprawie pisze "Gazeta Wyborcza". Sprawcą całego zamieszania jest 32-letni Adam Mielczarek z Warszawy. Od dziewięciu lat, wbrew prawu, nie zapisał się do żadnego funduszu emerytalnego. W sądach domaga się jasnej odpowiedzi, czy państwo może zmuszać obywateli do odkładania pieniędzy w otwartych funduszach emerytalnych.

Wygrana Mielczarka pozwoliłaby domagać się zwrotu pieniędzy z funduszy również innym. Mogliby zrobić z pieniędzmi, co chcą: wpłacić na lokatę, wykupić polisę czy wyjechać na słoneczne wakacje. Na kontach OFE leży już ponad 130 mld zł. Co miesiąc ZUS przelewa tam, w imieniu 13 mln Polaków, 7,3 proc. ich pensji.

Miały być luksusowe plaże, są wysokie prowizje

Na kontach OFE leży już ponad 130 mld zł. Co miesiąc ZUS przelewa tam w imieniu 13 mln Polaków 7,3 proc. ich pensji.

emeryt

Fundusze pojawiły się w 1999 r., kiedy politycy przeprowadzili reformę emerytalną. Zamiast tylko do ZUS skadka zaczęła też trafiać do OFE. Taki podział ma nam zapewnić wyższe emerytury, bo fundusze zarabiają inwestując składki np. w akcje. - Gdy startowały, w kampaniach telewizyjnych pokazywano luksusowe plaże, na które każdy emeryt miał wyjeżdżać dzięki emeryturom z funduszy - wspomina Mielczarek.

Jego zdaniem zyski emerytów zjadają teraz wysokie prowizje. Na początku z każdych wpłacanych 100 zł fundusze brały dla siebie 10 zł. Potem fundusze obniżyły prowizje do 7 zł. - Gdyby mi ktoś dał te pieniądze, spokojnie znalazłbym fundusz inwestycyjny, w którym prowizje są o połowę mniejsze - mówi Mielczarek. Domaga się, by ZUS przelewał część składki emerytalnej na jego konto zamiast do OFE.

Przyszły emeryt nie składa broni

Warszawiak przegrał już z ZUS w sądach pierwszej i drugiej instancji. Sąd Najwyższy uznał jednak, że problem jest na tyle ważny a sprawa tak kontrowersyjna, że trzeba ją rozstrzygnąć ostatecznie. - Kwestia jest tak ważna społecznie, że jeśli Sąd Najwyższy przyzna rację Mielczarkowi, sprawa prawdopodobnie skończy się przed Trybunałem Konstytucyjnym - uważa prof. Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Mielczarek, jeśli przegra, zapowiada walkę przed europejskimi trybunałami.

mpj/pra

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane