• rozwiń

Emerytura za "okres zerowy"

Emerytura za "okres zerowy"
Foto: sxc.hu Foto: Nowy przepis poprawia sytuację tych, którzy za pewien okres pracy brakuje stosownych dokumentów

Jeśli pracowałeś, to nawet jeśli nie masz dokumentów potwierdzających zarobki ZUS będzie musiał doliczyć ci ten okres przy wymiarze renty lub emerytury. Uchwalone w czwartek prawo stanowi, że policzą wtedy tak, jakbyś zarabiał ustawową najniższą w tym czasie pensję. Dotąd nie liczyli nic.

Sejm znowelizował ustawę o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Od 1 stycznia 2009 r. osoby, które nie mają za jakiś okres dokumentów niezbędnych do wyliczenia świadczenia, będą mogły złożyć wniosek o przeliczenie renty lub emerytury.

Najważniejsza zmiana dotyczy tzw. okresów zerowych - czyli sytuacji, kiedy brakuje nam dokumentów, które mogłyby być podstawą wyliczenia emerytury za pewien okres. W takim przypadku, do wyliczenia emerytury będzie brane pod uwagę najniższe wynagrodzenie z tego czasu.

Oto podstawowe podjęte decyzje:

- Przeliczenie emerytury, renty lub kapitału początkowego będzie odbywało się na wniosek składany przez zainteresowanych, a nie jak przewidywał pierwotny projekt - z urzędu przez ZUS; - Jeżeli wniosek zostanie złożony w ciągu 12 miesięcy od wejścia w życie noweli planowanego na 1 stycznia 2009 r., wnioskodawcy otrzymają oni wyższe świadczenie z mocą wsteczną, tj. od początku 2009 r. Gdyby zrobili to później - dopiero od pierwszego dnia miesiąca, w którym złożyli wniosek; - Na wydanie decyzji w sprawie podwyżki świadczenia ZUS będzie miał 60 dni, a nie jak proponowano pierwotnie 30 dni; - Nie będzie natomiast potrzeby wydawania specjalnego rozporządzenia ze stawkami najniższego wynagrodzenia za poprzednie lata. ZUS posiada już bowiem odpowiednie tabele. O zasadach przeliczania emerytur i rent świadczeniobiorcy będą informowani przez ZUS listownie

Nowela emerytur

Nowelizacja również m.in. przedłuża okres wydawania decyzji przez ZUS z 30 do 60 dni, oraz składania wniosków przez zainteresowanych (patrz ramka).

Dlaczego tak?

Posłowie uznali, że urzędnicy ZUS potrzebują na rozpatrzenie sprawy więcej czasu. - Gdyby ZUS miał sam przeglądać 9 mln teczek emerytów i rencistów, cały pomysł mógłby okazać się nie do zrealizowania, albo przynajmniej byłyby ogromne opóźnienia w wypłatach - wyjaśniała przyczyny zmian Anna Bańkowska (Lewica), główna autorka zmian i sprawozdawca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

- Nowe przepisy rozwiążą ważny problem społeczny. Część osób jest traktowana tak, jakby w okresach niepotwierdzonych odpowiednimi dokumentami pracowała za darmo. Tymczasem płaciły one składki na ZUS, do tego zwykle od wyższej podstawy niż minimalna. Podwyżka świadczeń będzie więc realizacją zobowiązań, jakie ma wobec nich system ubezpieczeń społecznych, a nie darowaniem pieniędzy ekstra - argumentowała Bańkowska.

"Okresy zerowe" wypełnione pracą

Zgodnie z obecnymi przepisami podstawowym dokumentem potwierdzającym wysokość wynagrodzenia niezbędnego do ustalenia wymiaru świadczenia jest druk ZUS Rp7 albo legitymacja ubezpieczeniowa z wpisami o okresach zatrudnienia i osiąganym w danym czasie wynagrodzeniu.

Dopuszcza się też zaświadczenia o zarobkach na druku HUS Rp7. Są jednak osoby, które - nie z własnej winy - nie mogą otrzymać żadnego z tych dokumentów, np. z powodu likwidacji zakładu pracy.

Inny powód jest taki, że do końca 1990 r. pracodawcy nie byli zobowiązani do przechowywania dokumentacji płacowej dłużej niż 12 lat. Dopiero od 1 stycznia 1991 r. okres ten wynosi 50 lat.

Niesprawiedliwy brak przepisu

W tej sprawie występował już kilkakrotnie Rzecznik Praw Obywatelskich, a Trybunał Konstytucyjny orzekł, że brak regulacji wskazującej na podstawę wymiaru, choćby w wysokości najniższego wynagrodzenia, kiedy komuś brakuje dokumentacji, narusza zasadę sprawiedliwości społecznej.

Posłowie zakładają, że z nowych przepisów skorzysta ok. 500 tysięcy osób. Będzie to kosztowało ZUS ok. 300 mln zł rocznie. Szacunki rządowe przewidują, że będzie to odpowiednio 600 tys. osób i 487 mln zł. Pieniądze na ten cel miałyby pochodzić ze zwiększonych wpływów z podatku PIT, które według informacji ministra finansów, po I kwartale 2008 r. były wyższe o 3,2 mld zł od planowanych.

lad/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane