• rozwiń
    • WIG20 2192.71 -1.13%
    • WIG30 2492.68 -1.09%
    • WIG 57980.44 -0.93%
    • sWIG80 11578.67 -0.15%
    • mWIG40 3796.67 -0.63%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Embargo, bo Moskwa nie lubi Kaczyńskich

"Moskowskij Komsomolec" pisze w dzisiejszym wydaniu o politycznym podłożu trwającego od półtora roku "kryzysu mięsnego". Dziennik zwraca uwagę, że Rosja wprowadziła embargo po przejęciu władzy w Polsce przez braci Kaczyńskich, którzy na Kremlu nie są lubiani.

"Polityków tych Moskwa wyraźnie nie lubiła już w czasie kampanii wyborczej" - pisze "Moskowskij Komsomolec". Gazeta podkreśla, że wielu jej rozmówców jest przekonanych o politycznym, a nie ekonomicznym podłożu embarga na mięso.

Polskie zakłady były przez rosyjskich specjalistów weterynaryjnych kontrolowane po trzy-cztery razy i za każdym razem orzekali oni to samo: "Nadal jesteśmy niezadowoleni!". Nie wiadomo jednak, z czego konkretnie i co jeszcze należy zrobić, aby doprowadzić do rozwiązania sytuacji - pisze dziennik.

Zdaniem gazety, powołującej się na polskie źródła, strona rosyjska postulowała, aby Polska przepuszczała transporty z mięsem przez konkretne urzędy celne i wszystkie skrupulatnie kontrolowała. "Nasi rodzimi negocjatorzy proponowali również Polakom, aby wzięli pod stałą kontrolę całość mięsa, które tranzytem z krajów trzecich idzie przez Polskę" - czytamy dalej.

"Moskowskij Komsomolec" zauważa, że gdyby Polacy rzeczywiście zajęli się tym wszystkim, w służbach celnych pracowałoby tyle osób, że "na pewno nie byłoby komu pracować w polu i na farmie".

Zniesienie embarga na import żywca wołowego, które de facto nigdy nie było wprowadzone, gazeta podsumowuje: "rosyjska propaganda pod względem metod pracy niewiele się różni od radzieckiej".

Zarzuty dziennika odpiera rzecznik rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Aleksiej Aleksiejenko: "Jesteśmy przekonani, że w biznesie tym działa międzynarodowa grupa oszustów. Chcemy się z tym uporać".

Zdaniem rzecznika, konflikt przeciąga się z winy strony polskiej. Zarzuca nam, że wszystkie sprawy scedowaliśmy na Unię Europejską, która z kolei, jak mówi Aleksiejenko, nie "spieszy się z rozwiązywaniem problemów".

Embargo na import mięsa z Polski zostało wprowadzone w listopadzie 2005 roku. Rosjanie zarzucali nam fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Polska, która usunęła uchybienia, od listopada 2006 roku blokuje rozpoczęcie negocjacji między Unią Europejską a Rosją w sprawie nowego traktatu o partnerstwie i współpracy. Na szczycie w Samarze, który odbył się w maju, Unia Europejska zajęła oficjalne stanowisko i opowiedziała się w tym sporze po stronie Polski.

prm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane