• rozwiń
    • WIG20 2175.51 -0.40%
    • WIG30 2499.91 -0.37%
    • WIG 56317.39 -0.43%
    • sWIG80 11551.33 -0.61%
    • mWIG40 3874.83 -0.50%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Ekonomiści PAN ciepło o naszej gospodarce

Ekonomiści PAN ciepło o naszej gospodarce
Foto: TVN CNBC Foto: Na wzrost płac nie licz

Polska gospodarka w tym roku nie zwolni tempa, a bieżący kwartał przyniesie największy wzrost gospodarczy. Ekonomiści z Instytutu Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk po raz 18. zaprezentowali raport "Gospodarka Polski", zawierający prognozy do końca 2011 roku.

Ekonomiści PAN okazują się optymistami. - Prognozujemy, że obecny rok będzie rokiem, w którym z jednej strony nastąpi pewne przyspiesznie do 4,6 procent. No, nie będzie to bardzo wysokie tempo, ale będzie to poprawa - mówił przed kamera TVN CNBC doktor Jerzy Mycielski z Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN.

Sami konsumpcją napędzimy gospodarkę

Według ekonomistów PAN właśnie teraz obserwujemy największe przyspieszenie naszej gospodarki. Według ich prognoz największy wzrost odnotujemy właśnie w II kwartale - będzie to ponad 5 procent. W kolejnych rozwój gospodarki będzie nieco niższy: 4,4 w III kwartale, i 4,2 proc. w ostatnich trzech miesiącach roku.

Zdaniem naukowców Instytutu, największy wpływ na tempo wzrostu będą mieli konsumenci - zupełnie inaczej niż przed dwoma laty, kiedy wyniki poprawiał eksport. - Wraz z poprawą sytuacji gospodarczej widać wyraźnie przesunięcie się akcentów na spożycie, na konsumpcję - mówi dr Mycielski.

Firmy o inwestycjach wciąż nie myślą

Akcenty - czyli pieniądze - wciąż jednak nie przesuwają się na inwestycje w firmach. Jak zauważają ekonomiści PAN analizujący cele inwestycyjne polskich przedsiębiorców, niespełna 1/4 związana jest ze zwiększeniem mocy produkcyjnych. Cztery lata temu była to prawie połowa.

Teraz polskie firmy zwykle planują inwestycje związane z remontami czy wymianą zużytego sprzętu. - To nie jest zapaść inwestycyjna z przełomu 2000/2001, ale jest to regres niesłychanie głęboki - uważa prof. Joanna Kotowicz-Jawor z INE PAN.

Mimo to eksperci Instytutu spodziewają się, że tempo wzrostu produkcji przemysłowej będzie w całym roku dwucyfrowe - najniższe w I kwartale - 10 proc. - najwyższe w II i IV kwartale - powyżej 11 procent.

Z kolei stopa bezrobocia pozostanie na poziomie podobnym jak w 2010 roku. Najniższe powinniśmy odnotować w III kwartale, ale ten spadek będzie wynikał głównie z czynników sezonowych.

Wzrost wynagrodzeń poniżej wzrostu cen

Natomiast wpływ otwarcia niemieckiego i austriackiego rynku pracy ma pozostać niezauważalny w skali polskiej gospodarki. - Z cała pewnością to nie będzie porównywalna skala emigracji z tą, z która mieliśmy do czynienia zaraz po wejściu do UE w 2004 roku. Sądzę również, że będzie mniejszy wpływ emigracji na to co dzieje się na rynku pracy i na wysokość stopy wynagrodzeń - mówi prof. Krzysztof Bartosik.

Ich wzrost będzie wyraźnie poniżej wskaźnika wzrostu cen. Zdaniem Instytutu Nauk ekonomicznych w drugiej połowie roku inflacja będzie stopniowo malała, pozostanie jednak wyraźnie powyżej celu inflacyjnego RPP. Zdaniem ekonomistów z Polskiej Akademii Nauk Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na podwyżki stóp do poziomu 4,5 procent na koniec roku.

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane