• rozwiń

Ekonomiści o debacie Kaczyński - Tusk

Ekonomiści o debacie Kaczyński - Tusk
Foto: TVN24 Foto: Ryszard Petru lepiej ocenia wystąpienie lidera PO

Donald Tusk zaskoczył Ryszarda Petru, głównego ekonomistę banku BPH swoim, lepszym od premiera Jarosława Kaczyńskiego, przygotowaniem do gospodarczej części piątkowej debaty. Zdaniem Arkadiusza Protasa z BCC i Bohdana Wyżnikiewicza z IBnGR politycy niczym nie zaskoczyli, a gospodarkę potraktowali jako narzędzie polityczne

Główny ekonomista banku BPH podkreślił, że w kwestiach statystyki premier nie był w stanie odpowiedzieć na pytania Tuska.
- Co więcej, pojawiła się kwestia finansowania ochrony zdrowia - tutaj mieliśmy sytuację, w której Donald Tusk był dużo lepiej do tej części debaty przygotowany niż premier Kaczyński - podkreślił ekspert. Lider PO miał też lepiej wskazywać "mechanizmy, które funkcjonują w gospodarce".

Petru przyznał, że premier ma rację, mówiąc, że wzrost gospodarczy jest kluczowy. - Pytanie, czy jest to zasługa obecnego rządu, czy wcześniejszej transformacji? - podkreślił.
- Pamiętajmy, że debata gospodarcza trwała 20 minut i była pojedynkiem politycznym. Nie pokazała ona, jakie są programy gospodarcze obu partii, nakreśliła tylko ich zarysy - uważa Petru.

- Część gospodarcza piątkowej debaty premiera Jarosława Kaczyńskiego z szefem PO Donaldem Tuskiem była mało konkretna, nie sposób doszukać się w niej rzeczowych elementów dyskusji gospodarczej - uważa z kolei Arkadiusz Protas, wiceprezes Business Centre Club. Podobnie uważa szef Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową Bohdan Wyżnikiewicz.

Premier - zdaniem Protasa - położył nacisk na działania socjalne i wyrównywanie poziomu życia w społeczeństwie. Natomiast Tusk mówił o uwolnieniu potencjału gospodarczego Polaków i likwidacji ograniczeń w prawie.

- Liderzy mówili o gospodarce na bardzo dużym poziomie abstrakcji. Właściwie nie było rzeczywistej debaty. Z ich wypowiedzi trudno było się zorientować, o co chodzi w gospodarce - skomentował Wyżnikiewicz i ocenił debatę jako "bardzo niemerytoryczną" i "skupiającą się na wzajemnych pretensjach polityków". Jego zdaniem, to jednak Donald Tusk był ofensywną stroną debaty.

- Taka debata przedwyborcza nie daje żadnej szansy na rzeczową dyskusję o gospodarce. Gospodarka wymaga operowania bardzo konkretnymi danymi i bardzo precyzyjnymi programami. Nie spodziewałem się bardzo istotnych programów czy wizji gospodarczych - powiedział Protas.

mkg

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane